Diamentowa Polska
Wbrew obawom jubilerów oraz analityków rynku, wartość rynku diamentowego w Polsce nie zmieniła się wraz z pojawieniem się kryzysu finansowego. Polacy nie tylko nie przestali kupować brylantowej biżuterii, ale nawet jej sprzedaż znacznie wzrosła.Brylantowa biżuteria cieszy się dużym zainteresowaniem klientów, przede wszystkim z powodu możliwości ulokowania w niej swoich środków finansowych, ale także dzięki modzie, jaka zapanowała na pierścionki z diamentami.
Jak pierścionek, to tylko z brylantowym oczkiem
Dzięki prowadzonej w ostatnich latach kampanii reklamowej dotyczącej pierścionków zaręczynowych z diamentami, Polacy zaczęli masowo kupować pierścionki z tym drogocennym kamieniem. Powszechnym stało się zjawisko, że pierścionek zaręczynowy musi zawierać w sobie brylantowe oczko. Mało kto wyobraża już sobie otrzymanie pierścionka z tak ważnej okazji bez brylantowego oczka. Nie do przecenienia w tym zjawisku jest wpływ właścicieli salonów jubilerskich oraz jubilerów, którzy zaczęli sprzedawać pierścionki z małymi diamentami w bardzo przystępnych cenach. – Wraz ze wzrostem zainteresowania pierścionkami, ale także obrączkami z brylantami wśród klientów salonów jubilerskich, na rynku pojawiło się znacznie więcej miejsc i produktów, które zaspokajają oczekiwania klienta – mówi Marek Kochaj, jubiler. – W salonach jubilerskich można kupić pierścionek z brylantem już za 500 złotych – dodaje. Oczywiście, za taką kwotę klienci nie otrzymują wysokiej jakości produktu, jednak panująca obecnie tendencja sprawia, że decydują się na jego zakup. Znacznie gorzej sprzedaje się biżuteria brylantowa. Jubilerzy i właściciele sklepów z biżuterią podkreślają, że naszyjniki, kolczyki czy bransoletki z diamentami kupuje wyspecjalizowane grono konsumentów. – Brylanty nigdy nie były biżuterią masową, jednak obecnie coraz więcej osób stara się dołączyć do elitarnego klubu posiadaczy diamentowej biżuterii – mówi Mikołaj Słoczko, jubiler. – Polacy kupują przede wszystkim pierścionki z okazji zaręczyn. Bardzo mało sprzedaje się wysokiej jakości brylantowej biżuterii – kolczyków, naszyjników czy kolii. Naszych rodaków nie stać na takie zakupy – dodaje. Istnieje jednak grupa klientów, którzy, szczególnie w ostatnim czasie, szczególnie mocno zainteresowani są kupnem biżuterii z diamentami.
Inwestycja finansowa
Spora grupa klientów salonów jubilerskich kupuje diamentową biżuterię jako lokatę swojego kapitału. Kryzys finansowy spowodował, że najbogatsi Polacy starają się zabezpieczyć swoje finanse i kupują kamienie szlachetne, które nie tracą na swojej wartości. Do tej pory najlepszym zabezpieczeniem przed kryzysem finansowym była inwestycja w kamienie inwestycyjne. Obecnie jednak można zaobserwować tendencję, która ukazuje, że najbogatsi inwestują swój kapitał w drogocenną biżuterię. – Jednak cały czas pewniejszym zabezpieczeniem przed skutkami kryzysu finansowego jest zakup kamieni inwestycyjnych – mówi Marek Nowotnik, ekonomista. – Inwestycja w brylantową biżuterię traktowana jest jak inwestowanie w dzieło sztuki, np. malarskiej, ponieważ na polskim rynku liczy się przede wszystkim wartość kamieni, a nie walory artystyczne i rzemieślnicze wyrobu – dodaje. Klienci zainteresowani kupnem diamentów zdają sobie sprawę, że kupno kamieni przynosi wielkie korzyści. Sytuacja na rynku finansowym w ostatnim czasie pokazała, że diamenty nie straciły na wartości oraz nie poddały się żadnym wahaniom rynkowym. Dzięki zainteresowaniu diamentami możemy także zaobserwować wzrost wiedzy Polaków na ich temat. – Wraz ze wzrostem sprzedaży diamentów wzrósł także poziom wiedzy na ich temat. Klienci zaczęli orientować się, jakie parametry powinien spełniać odpowiedni kamień inwestycyjny – mówi Marek Nowotnik.
Sprzedaż diamentów
Analitycy uważają, że obecnie w Polsce mamy do czynienia z niezwykle dynamicznym wzrostem sprzedaży diamentów. Pierwszy raz od 1989 roku, kiedy sprzedaż diamentów na wolnym rynku stała się legalna, można mówić o niemal masowym zainteresowaniu kupnem tych najdrogocenniejszych kamieni na świecie. Z całą pewnością wpływ na koniunkturę miał kryzys finansowy, który ukazał, że należy inwestować swoje środki finansowe w dobra, które nie tracą na swojej wartości. Jednak nie można zapominać, że brylantowa biżuteria kupowana jest także przez Polaków, nie tylko jako lokata kapitału, ale jako ekskluzywny i drogocenny dodatek. Warto zauważyć bowiem, że sprzedaż pierścionków i obrączek z brylantami rośnie równie szybko jak sprzedaż kamieni inwestycyjnych, a wraz z nią świadomość, że diamenty są kamieniami najbardziej wartościowymi.
Okiem eksperta
„Polski Jubiler”: Jak ocenia pan zmiany na polskim rynku
jubilerskim, które nastąpiły w ciągu ostatnich kilku lat?
Andrzej Jaszczak, A.J. Diament: Diamentowy rynek w Polsce
rozwija się niezwykle dynamicznie. Do niedawna bowiem nie
można było mówić o polskim rynku diamentowym, gdyż taki
nie istniał. Teraz sytuacja zmieniła się diametralnie.
Kto na polskim rynku diamentowym odgrywa najważniejszą
rolę?
Głównymi podmiotami na naszym rynku są hurtownie diamentów
usytuowane w stolicy.
Kto najczęściej zainteresowany jest zakupem diamentów
w Polsce?
Najczęściej kamienie kupują złotnicy pod indywidualne zamówienia,
dużym zainteresowaniem cieszą się one także wśród
producentów biżuterii. Warto zauważyć, że najmniejsze zainteresowanie
diamentami wykazują jubilerzy.
Czy według pana kryzys finansowy odcisnął piętno na polskim
rynku diamentów?
Kryzys finansowy wpłynął na polski rynek diamentowy bardzo
korzystnie. Sytuacja taka wynika z faktu, że indywidualni,
zamożni klienci zaczęli mocno inwestować w diamenty.
Jak ocenia pan wiedzę Polaków na temat brylantów?
Polacy coraz więcej wiedzą na temat tych drogocennych
kamieni. Ich wiedza na temat diamentów rośnie wprost proporcjonalnie
do rosnącego zainteresowania kupnem kamieni
jubilerskich.
Skąd pochodzą diamenty, które możemy znaleźć na polskim
rynku?
Kamienie importowane są głównie z Antwerpii, Indii i Izraela.
Czy możemy mówić o istnieniu w naszym kraju diamentowego
rynku wtórnego?
W Polsce istnieje rynek wtórny, na którym można kupić biżuterię
z diamentami, ale z przykrością muszę stwierdzić, iż rzeczoznawcy
wyceniają kamienie minimum dwukrotnie wyżej, niż są
one tak naprawdę warte, a jubilerzy-kupcy płacą dwukrotnie
mniej niż są warte. Niestety, taka sytuacja przekłada się na
spadek zainteresowania zakupem brylantowej biżuterii na
rynku wtórnym.
Rozmawiała Marta Andrzejczak
[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|
Marta Andrzejczak





