Znikające zawody

O ile sprzedaż smartwatchów rośnie w oszołamiającym tempie, o tyle spada sprzedaż tradycyjnych zegarków, a z mapy Polski znikają kolejne salony zegarmistrzowskie. Polacy swoje zakupy przenieśli do sieci i coraz rzadziej udają się po zegarek do zegarmistrza.

pj-2010-03v-19

Dość dobrze radzą sobie salony zegarmistrzowskie zlokalizowane w centrach handlowych, jednak i na nich lockdown odcisnął piętno. Branża zegarmistrzowska w Polsce niestety przeżywa trudny okres i nie wiadomo, czy uda jej się podnieść po kryzysie.

Polacy w sieci internetowej

W ostatnim czasie spadła sprzedaż zegarków mechanicznych. Polacy ulegają modzie na zegarki inteligentne i chętnie decydują się na ich zakup za pośrednictwem sieci. Najbogatsi, kupując zegarek szwajcarskich marek, udają się do centrów handlowych, aby tam przyjrzeć się wymarzonemu modelowi. Sytuacja ta powoduje, że znaczna część małych warsztatów zegarmistrzowskich upada. – Po lockdownie nie otworzyłem już swojego sklepu – mówi Stefan Krzyżanowski, zegarmistrz z Wolsztyna. – I przed pandemią klientów było jak na lekarstwo, a przyszły niemal trzy miesiące zamknięcia i nie miałem po co wracać. Poza tym może już czas iść na emeryturę. Zegarmistrzowie starzeją się, nie ma ich następców. Zawód umiera – narzeka. Wiele małych zakładów zegarmistrzowskich upadło po przymusowej kwarantannie narodowej. Opłaty związane z czynszem, zatrudnieniem pracowników i – co najistotniejsze – brak perspektyw na przyszłość sprawiły, że znaczna część salonów zegarmistrzowskich nie wznowiła pracy po lockdownie. Branża zegarmistrzowska boryka się z problemami już od dłuższego czasu. Klienci nie są skorzy do dokonywania zakupu zegarka w małych salonach zegarmistrzowskich, wolą centra handlowe albo zakupy w internecie. Należy także podkreślić, że znaczna część dochodów warsztatów zegarmistrzowskich pochodziła do tej pory z napraw zegarków, jednak sytuacja się zmienia. Coraz mniej osób chce zegarek nareperować, większość go po prostu wyrzuca i kupuje nowy. – Klientami małych salonów zegarmistrzowskich były przede wszystkim osoby starsze, które reperowały swoje czasomierze. Oni już odchodzą i my, zegarmistrzowie, wraz z nimi – wskazuje Stefan Krzyżanowski. – Młodsze osoby przychodzą do zegarmistrza wymienić baterię czy pasek. Jednak takie usługi nie pozwalają na prowadzenie działalności, po prostu się nie opłaca – tłumaczy.

Szkoły zawodowe

Warty odnotowania wydaje się również fakt, że z roku na rok na rynku zegarmistrzowskim pojawia się coraz mniej adeptów tej profesji. Szkoły branżowe pierwszego i drugiego stopnia nie kształcą zegarmistrzów, gdyż ich umiejętności nie znajdują zapotrzebowania na rynku pracy. – Młodzi ludzie nie chcą się uczyć na zegarmistrza, po pierwsze dlatego, że po skończeniu szkoły będą mieli trudność ze znalezieniem pracy, po drugie – że to wymaga żmudnych ćwiczeń, nauki, cierpliwości – uważa Stefan Krzyżanowski. – A ci, którym zależy i chcą mieć dyplom zegarmistrzowski, mają problemy ze znalezieniem miejsca na praktyki – dodaje. Należy bowiem zauważyć, że nowe szkolnictwo branżowe (branżowe szkoły I stopnia, branżowe szkoły II stopnia, technika i szkoły policealne) ma bazować przede wszystkim na współpracy z pracodawcami. W ustawie – Prawo oświatowe znalazła odzwierciedlenie kluczowa rola pracodawców w kształceniu zawodowym. W ustawie doprecyzowano także, że system oświaty w zakresie kształcenia zawodowego wspierają także pracodawcy, organizacje pracodawców, samorządy gospodarcze lub inne organizacje gospodarcze, stowarzyszenia lub samorządy zawodowe. Taki nowy model kształcenia zawodowego spowodował, że młodzi zegarmistrzowie mają ogromny problem ze znalezieniem pracodawcy, który w swoim warsztacie uczyłby ich zawodu.

Tajniki zawodu

– Zegarmistrz musi posiadać wiedzę z wielu dziedzin: metalurgii, ślusarstwa, stolarstwa i wielu innych, obecnie także związanych z elektroniką i nowymi tworzywami – zaznacza Stefan Krzyżanowski. – Zegarmistrz obok wyćwiczonej bardzo precyzyjnej pracy ręcznej musi dysponować specjalistycznymi urządzeniami, które pozwalają mu na wykonanie pracy – dodaje. A zarobek z wykonanej pracy jest mały. Zalew tanich, „jednorazowych” zegarków spowodował, że zegarmistrzowie to rzemieślnicy, o których fachu niedługo zapomnimy. Nawet ci z nich, którzy wprowadzili do swoich punktów sprzedaż zegarków, nie mają łatwo. – Polacy chcą kupować zegarki tanie i modne. A właściciele zakładów zegarmistrzowskich nie mogą zapewnić im szerokiej oferty czasomierzy, dlatego też przegrywają z konkurencją – wyjaśnia Stefan Krzyżanowski. Podążanie Polaków za modą sprawia, że większość mniejszych salonów zegarmistrzowskich musi się zdecydować albo na zamknięcie działalności, albo na wynajęcie powierzchni w centrum handlowym. – Mimo posiadania punktu w centrum handlowym nie widzę przyszłości dla swojej działalności – mówi Bogdan Myśliwski, właściciel punktu zegarmistrzowskiego w Centrum Handlowym Tesco. – Klienci przychodzą najczęściej wymienić baterię. Czasami kupią zegarek na prezent i więcej się nie pokazują. A czynsz trzeba płacić co miesiąc. Nie widzę możliwości, aby dalej prowadzić działalność – dopowiada.

Świat cyfrowy

Wydaje się, że mniejsze zakłady zegarmistrzowskie powoli będą zamykane. Działalność zegarmistrzowska jest na krawędzi opłacalności. Wygląda na to, że niedługo znikną zegarmistrzowie, a zostaną po prostu sprzedawcy zegarków, zdolni wykonać jedynie proste naprawy. Na rynku pozostaną najsilniejsi, ci, którzy oferują klientom szeroki wybór czasomierzy oraz są zdolni walczyć z konkurencją na różnych frontach, zwłaszcza w internecie.

Karol Kulej [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
Dostęp dla prenumeratorów

Polskiego Jubilera

Użytkownik:
Hasło:
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania dwumiesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.polskijubiler.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.polskijubiler.pl
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl