Skarb nasz narodowy
Okres wakacyjny to najlepszy czas na sprzedaż bursztynu. Kupują go bowiem zarówno turyści zagraniczni, jak i wczasowicze, którzy przemierzają Polskę wzdłuż i wszerz. W związku z tym właściciele salonów jubilerskich oraz osoby zajmujące się sprzedażą biżuterii muszą jeszcze przed sezonem uzupełnić swoje zapasy bursztynowej biżuterii.
Zdania na temat bursztynu są
podzielone, jedni są jego
zagorzałymi miłośnikami, do
innych natomiast nie trafiają
żadne argumenty dotyczące
polskiego skarbu. Jednak niezależnie od
poglądów, jakie posiadamy na temat
bursztynu, nie można zapominać, że
biżuteria z niego wykonana cieszy się
największym zainteresowaniem
kupujących, zwłaszcza podczas
wakacyjnych podróży.
Symbol lata, symbol Polski
Oferta biżuterii bursztynowej, którą
można zamówić do salonu jubilerskiego,
jest ogromna. Można bowiem zamówić
gotową biżuterię, która znajduje się w
katalogach producentów. Tutaj do
dyspozycji mamy nawet ponad tysiąc
wzorów biżuterii i ta liczba stale jest
powiększana. Właściciele salonów
jubilerskich mogą także nawiązać
współpracę z artystami i twórcami, którzy
swoje życie zawodowe związali z
bursztynem, i zamówić kolekcje autorskiej
biżuterii do swoich punktów. Niezależnie
na jakie rozwiązanie się zdecydujemy,
należy pamiętać, że w naszym sklepie
musi panować różnorodność. Bursztyn
bowiem znajduje swoich zwolenników
zarówno wśród młodych ludzi, którzy
szukają niecodziennej ozdoby, jak również
wśród klientów dojrzałych, którym zależy
na przywiezieniu z wakacji ciekawej
pamiątki.
Bursztynowe enklawy
W czasie wakacji na polskim rynku
jubilerskim można zaobserwować
wzmożone zainteresowanie bursztynem
wśród klientów. – W nadmorskich
miejscowościach pojawiają się stragany,
na których oferowany jest bursztyn –
mówi Marek Nowotnik, ekonomista,
teoretyk biznesu. – Wzrost liczby
sprzedawców biżuterii bursztynowej
utrudnia weryfikację jakości sprzedawanej
biżuterii – dodaje. Bursztynnicy, którzy na
co dzień zajmują się sprzedażą bursztynu,
uważają, że niewyspecjalizowani
wakacyjni handlarze mogą popsuć
reputację polskiego bursztynu, prezentując
turystom tanie falsyfikaty zamiast
prawdziwego bursztynu. – Jakość
wyrobów bursztynniczych powinna
wymusić branża, której zależy na
wiarygodności w oczach klientów – mówi
Marek Nowotnik. – Dlatego też warto
byłoby, aby bursztynnicy na miarę swoich
możliwości edukowali kupujących w
zakresie wiedzy o bursztynie – dodaje.
Certyfikat jakości
Osoby, które w czasie wakacji zamierzają
sprzedawać biżuterię bursztynową, a
także właściciele salonów jubilerskich, w
których można zaopatrzyć się w bursztyn,
powinni dodawać do każdej sprzedanej
sztuki „Bursztynowy paszport”, który
potwierdzałby oryginalne pochodzenie
biżuterii z bałtyckiego bursztynu. Jest to
bowiem sposób na ochronę branży przed
zalewem fałszywego bursztynu, który
coraz częściej trafia w ręce klientów.
Certyfikat jakości stanowi nie tylko dowód
autentyczności sprzedawanej biżuterii, ale
także uwiarygodnia sprzedawcę i jest
szansą na bursztynową edukację klientów.
[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|
Wiktoria Wilk





