Portale internetowe Polskich Wydawnictw Specjalistycznych ProMedia sp. z o.o. korzystają z ciasteczek COOKIES, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika. Jeśli nie zgadzają się Państwo na zostawianie ciasteczek prosimy o wyłączenie obsługi ciasteczek w konfiguracji Państwa przeglądarki stron internetowych i dalszą wizytę na stronie. Zamknij to okno informacyjne

Dobry czas dla urzędów probierczych | Polski Jubiler


Dobry czas dla urzędów probierczych

Rozmowa z Marią Magdaleną Ulaczyk, dyrektorem Okręgowego Urzędu Probierczego w Warszawie, o zmianach w prawie probierczym oraz polskim rynku jubiler

pj-2019-02av-01Rozmawiałyśmy jesienią 2017 r., czyli ponad półtora roku temu. Jak pani ocenia ten miniony czas, czy wydarzyło się coś ciekawego, istotnego dla branży jubilerskiej?

Tak, to był ważny okres dla urzędów probierczych, ale też dla naszych klientów – złotników, importerów. Kierownictwu Głównego Urzędu Miar udało się wynegocjować większe niż dotychczas fundusze inwestycyjne dla GUM i podległych urzędów miar i urzędów probierczych. W stosunku do dotychczasowych wydatków na inwestycje otrzymaliśmy znacznie więcej środków, co pozwoliło na dużą poprawę naszego wyposażenia. Poprzednio rozmawiałyśmy o zakupionych laserach, teraz inwestowaliśmy gównie w aparaturę badawczą. Większość wydziałów zamiejscowych została wyposażona w nowe potencjometry do badania stopów srebrnych. Realizując wspólnie z OUP w Krakowie projekt poprawy dokładności wyników badań, zakupiliśmy w ubiegłym roku osiem spektrometrów fluorescencji rentgenowskiej ze zmiennym kolimatorem, które bardzo wzmocniły nasz potencjał badawczy: poprawiają jakość i dokładność badań, szczególnie w odniesieniu do wyrobów o niewielkich gabarytach i ograniczonej powierzchni pomiaru. W tym roku kupimy jeszcze jeden taki X-ray tester, dla WZ w Łodzi. Nigdy dotychczas nie mieliśmy takich funduszy i nigdy dotąd inwestycje w urzędach probierczych nie były realizowane tak kompleksowo. Choć nic nie zastąpi dokładności metod analitycznych, rośnie znaczenie metody rentgenowskiej. W całej Europie traktowana jest obecnie jako podstawowa w badaniach probierczych, stanowi ważne uzupełnienie metody przybliżonej, na kamieniu probierczym. Obie metody nie wymagają pobrania próbek, więc zaliczane są do grupy nieniszczących. Intensywnie je wykorzystujemy – ku zadowoleniu i z ewidentną korzyścią naszych klientów.

Skoro są środki na inwestycje, oznacza to chyba, że mają państwo dużo zgłoszeń i rosną też dochody budżetu z działalności w zakresie probiernictwa. Jak zatem wygląda aktualna statystyka?

Nie ma jakiegoś spektakularnego wzrostu obciążenia urzędów. Masa wyrobów złotych zgłoszonych w 2018 r.: 6 ton – nawet nieznacznie, o 60 kg, spadła w odniesieniu do poprzedniego roku. Wzrosła za to, o ponad 120 tys., liczba badanych i oznaczanych sztuk. Oznacza to, że postępuje miniaturyzacja wyrobów. Średnia masa badanego wyrobu złotego wynosi obecnie 2,43 g, a przed kilkoma laty wynosiła 3 g. Nie podaję tu danych z okresu, kiedy do urzędów trafiały złote łańcuchy i figurki o masie jednostkowej 1 kg i większej, o bardzo wysokich próbach. Znacząco podnosiło to wskaźniki średniej masy i zaciemniało dane statystyczne. Był czas takich zgłoszeń, ale już od ponad dwóch lat ich nie ma. Nie rozumieliśmy do końca tego zjawiska, był to jakiś zakamuflowany obrót surowcem złotym, choć z punktu widzenia prawa probierczego wszystkie zasady były zachowane i dawało to duży dochód Skarbowi Państwa z tytułu opłat probierczych.

A w grupie wyrobów srebrnych? Dalszy spadek?

Nie. Zgłoszono ich w roku 2018 ponad 21 t, czyli o ponad pół tony i o ponad 24 tys. sztuk więcej niż w roku 2017. Średnia masa wyrobów srebrnych też nieznacznie wzrasta, utrzymując się od kilku lat na zbliżonym poziomie 7,3-7,5 g. Z rozmów z producentami biżuterii srebrnej wynika, że dużo wyrobów sprzedają za granicą, nie tylko w Europie, ale także w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Choć nie ma takiego obowiązku, biżuteria przeznaczona na rynek europejski jest na ogół badana i cechowana w polskich urzędach, bo coraz więcej krajów uznaje nasze cechy.

Czy może pani powiedzieć więcej na temat tych rynków unijnych? Jak to jest z tym wzajemnym uznawaniem cech, ukształtowały się jakieś nowe, korzystniejsze zasady w tym zakresie?

Zasady są od lat takie same, wywodzą się z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, bo wciąż nie ma dyrektywy UE w tej dziedzinie. Jeśli cecha probiercza jest umieszczona przez niezależny organ, ekwiwalentna (równoznaczna) z oznaczeniami, jakie stosuje kraj, w którym sprzedawany jest wyrób, i jest zrozumiała dla konsumenta – nabywcy przedmiotu, to powinna być honorowana. O ile jednak określenie „niezależny organ” jest w tym wypadku jednoznaczne – chodzi o niezależność od producenta, czyli obiektywną ocenę, o tyle dwa kolejne kryteria można interpretow [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
Dostęp dla prenumeratorów

Polskiego Jubilera

Użytkownik:
Hasło:
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania dwumiesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.polskijubiler.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.polskijubiler.pl
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl