Pareidolia, czyli nadawanie kształtu biżuterii
Rozmowa z Klaudią Stopą, laureatką nagrody „Polskiego Jubilera” w konkursie im. Władysława Strzemińskiego
Klaudia Stopa Urodzona 21 lutego 1992 r. w Rzeszowie, pochodzi z Głogowa Małopolskiego. W latach 2008-2012 uczennica Zespołu Szkół Plastycznych w Rzeszowie, na kierunku metaloplastyki. W roku 2012 obroniła dyplom ze specjalizacji metaloplastyka z elementami biżuterii. Od roku 2013 studentka kierunku projektowania biżuterii na Wydziale Tkaniny i Ubioru ze specjalizacją formy złotnicze oraz biżuteria w Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. W roku 2016 obroniła dyplom licencjacki. Obecnie kontynuuje studia magisterskie na tejże uczelni.
„Polski Jubiler”: Dlaczego właśnie biżuteria stała się dla pani medium wyrazu?
Klaudia Stopa: Moje zainteresowanie biżuterią pojawiło się podczas nauki w Liceum Plastycznym w Rzeszowie, którego jestem absolwentką. Byłam tam na kierunku metaloplastyki, która stała się początkiem mojej przygody z projektowaniem biżuterii. Stopniowo poznając warsztat, wykonywałam raczej większe przedmioty użytkowe, jednak z czasem skłaniałam się ku biżuterii. Już po pierwszym roku nauki wiedziałam, że jest to wiedza, którą chcę zgłębiać, i zaczęłam się tym bardziej interesować. Kolejnym krokiem był wybór studiów na łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych, a biżuteria jako główna specjalizacja miała znaczący wpływ na moje życie. Stała się środkiem przekazu moich myśli i uczuć, jest odpowiedzią na zagadnienia, które mnie w danej chwili zainteresują.
Co chce pani powiedzieć światu za pośrednictwem swojej biżuterii?
Praca z biżuterią narzuca konieczność ciągłego doskonalenia się, poznawania różnych metod, pomocnych przy jej wykonywaniu. Zgłębianie technik złotniczych, których jest tak wiele, wymaga mnóstwa czasu, samodyscypliny oraz pracy. Z jednej strony, chcę pokazać, że warto sięgnąć do wiedzy z zakresu złotnictwa, gdyż to ona jest podstawą tworzenia współczesnej, designerskiej biżuterii. Z drugiej strony – że nie należy się nigdy ograniczać do tego, co już umiemy, tylko wymagać od siebie ciągłej nauki.
Jak przebiega u pani proces tworzenia?
Ponoć zawsze najgorzej jest zacząć, nieważne w jakiej dziedzinie się poruszamy i czym zajmujemy. Czasem bywa tak, że w natłoku wielu spraw, z którymi trzeba się zmierzyć na co dzień, nie potrafię zebrać myśli i skupić się nad projektem. Tym, co mi pomaga w takiej sytuacji, są inspiracje, których można doszukać się tak naprawdę we wszystkim. Są one główną sugestią, na co chcę zwrócić uwagę, projektując biżuterię. Staram się dobrze przemyśleć każdy pomysł na etapie projektu, a następnie wykorzystuję poznane techniki, by wykonać biżuterię zgodną z moimi założeniami. Przekształcenie idei w realny, użytkowy obiekt sprawia mi satysfakcję.
Skąd czerpie pani inspiracje?
Mogą to być zarówno konkretne kształty, kolory, książka czy film, jak i coś zupełnie niezmaterializowanego – wiedza, wiadomości, które posiadam, tematy, które mnie fascynują. Tak jak na przykładzie kompletu trzech brosz, wykonanych w technice emalii, inspiracją były naturalne scenerie obfitujące w przepiękne klify, które zafascynowały mnie w filmie „Poldark”. Serial jest rewelacyjnie nakręcony, a Kornwalia, w której toczy się cała akcja, jest nie tylko tłem, ale niemal dodatkowym bohaterem. Już od pierwszych scen to właśnie widoki bardzo mocno przykuły moją uwagę i postanowiłam przenieść je na formę biżuterii. Innym zjawiskiem, które chciałam wykorzystać do stworzenia kolekcji trzech wisiorów, była pareidolia. Nie każdy wie, co ono oznacza, choć często ma się z nim do czynienia. Chodzi o dopatrywanie się znanych kształtów tam, gdzie ich nie ma. Najczęstszym przykładem są chmury, które oglądającemu przypominają twarze, zwierzęta czy też różne przedmioty. Zainteresowało mnie to zjawisko, ponieważ na jego przykładzie doskonale widać, jak bardzo się różnimy od siebie, gdyż niejednokrotnie w jednym i tym samym kształcie każdy obserwator dopatrzy się czegoś zupełnie innego.
Jaki materiał jubilerski jest pani ulubionym i dlaczego?
Studiując w Akademii Sztuk Pięknych, pracuję w wielu materiałach. Chętnie eksperymentuję, gdyż jest to czas, kiedy młodzi ludzie powinni dużo obserwować i analizować, jednocześnie poszukując kierunku, którym będą podążać po studiach. Dotyczy to również materiału, z któego można wykonywać biżuterię. Nawet jeśli założymy, że dane tworzywo zachowa się tak, jak sobie to wymyśliliśmy, nie zawsze tak się dzieje. Ale do przeprowadzania takich prób jest właśnie ten czas, czas studiów. Moim ulubionym materiałem jest srebro, najbielsze z metali szlachetnych, gdyż daje mi dużo możliwości i za jego pomocą potrafię uzyskać zamierzony efekt.
Jakie ma pani plany na przyszłość?
Na chwilę obecną będę koncentrować się na dyplomie magisterskim, który będę bronić w przyszłym roku. Przede mną sporo pracy, ponieważ chcę się dobrze przygotować. Pomimo posiadania dużej wiedzy na temat obróbki i wykorzystania metali szlachetnych, wielu rzeczy jeszcze nie umiem i będę chciała zgłębić tę wiedzę. Jestem na etapie poszukiwania różnych rozwiązań technicznych, które mogłabym wykorzystać w przyszłości. Myślę, że najważniejsze jest to, że pomimo kilku lat styczności z branżą, jaką jest projektowanie biżuterii, nie znudziło mnie to. Wciąż mam ogromny zapał do pracy i motywację, która jest niezbędna do dalszego rozwoju w tym kierunku. Jestem pewna, że projektowanie i wykonywanie biżuterii jest tym, czym chcę się zajmować w przyszłości.
Gdzie można zapoznać się z pani twórczością?
Posiadam wirtualne portfolio, które uzupełniam na bieżąco. Znajduje się pod adresem: stopaklaudia.portfoliobox. net i właśnie tam można obejrzeć biżuterię oraz małe formy użytkowe mojego autorstwa.
Dziękuję za rozmowę
Rozmawiała Marta Andrzejczak [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|





