Alchemiczne sztuczki u złotnika
Salony jubilerskie idą z duchem czasu. Nowoczesne wnętrza, oświetlenie, aromamarketing, specjalistyczna kadra mają sprawić, że do sklepów z biżuterią trafią nowi klienci. I tak w rzeczywistości się dzieje. Nie można jednak zapominać, że salon jubilerski to także magia przemieniania złota i srebra w biżuterię.
Dlatego też dużym zainteresowaniem klientów cieszą się miejsca, w których poza kupieniem biżuterii jest okazja zobaczenia złotnika przy pracy. Moda na rzemiosło sprawiła, że coraz więcej osób odwiedza salony połączone z warsztatami jubilerskimi. A tych w Polsce wbrew pozorom nie brakuje.
Magiczny cykl
Przyjęło się uważać, że klient przekraczający próg salonu jubilerskiego musi znaleźć się w świecie luksusu. Obcować z arcydziełami sztuki złotniczej, podziwiając je przez szybę. Luksusowa biżuteria podnosi prestiż jej posiadacza i sprawia, że choć na krótką chwilę staje się on kimś wyjątkowym. Do takiego obrazu salonu jubilerskiego przyzwyczaiły nas reklamy telewizyjne, filmy czy seriale. Są jednak klienci – ich liczba w ostatnim czasie dość znacząco rośnie – którym zależy na poznaniu pracy złotnika od kuchni. Podejrzenia go przy pracy. I tu otwiera się szansa dla złotników posiadających warsztaty jubilerskie połączone ze sklepami.
Klienci odwiedzający warsztaty jubilerskie chcą uczestniczyć w produkcji swojej biżuterii. Przetapianie kruszców w tyglu, formowanie obrączek czy pierścionków ma w sobie bowiem magię, która umyka w momencie, gdy przychodzimy po gotowy produkt do salonu jubilerskiego. Oczywiście trudno wyobrazić sobie złotnika, który jednocześnie tworzy biżuterię i zabawia klientów rozmową oraz pokazuje im precjoza. Dlatego też coraz częściej możemy spotkać się z sytuacją, w której złotnicy umawiają się z klientami na prywatny pokaz sztuki złotniczej.
Polscy klienci salonów jubilerskich najczęściej odwiedzają pracownię złotnika, gdy zamierzają kupić biżuterię „na lata”. A ta oznacza biżuterię sentymentalną, taką, która będzie kojarzyć się z ważnym wydarzeniem w życiu. Dlatego oferta kierowana jest głównie do narzeczonych, którzy mogą zobaczyć na własne oczy, jak powstają ich obrączki. Nie należy zapominać, że bardzo często zdarza się, że u jubilera pojawiają się narzeczeni z własnym złotem, które zamierzają przetopić i stworzyć z nich nowe kosztowności. Co oczywiście znacznie ogranicza koszty wykonania obrączek, a także pozwala na zbudowanie więzi między złotnikiem a klientami.
Nie tylko narzeczeni
Zainteresowani podglądaniem złotnika przy pracy są nie tylko narzeczeni, ale także ci, których fascynuje współczesne rzemiosło. Chcą poznać tajniki tworzenia biżuterii i skorzy są do uczestniczenia w tworzeniu tej, która stanie się ich własnością. Oczywiście ich udział ogranicza się jedynie do obserwacji mistrza przy pracy, jednak i tak są bardzo zadowoleni z możliwości, jaką oferują im współczesne warsztaty jubilerskie. Moda na własnoręczne tworzenie przedmiotów rzemiosła artystycznego sprawia, że zainteresowanie biżuterią stale rośnie. Wystarczy spojrzeć na organizowane zazwyczaj podczas festynów i jarmarków warsztaty tworzenia prostych ozdób jubilerskich. Niemal zawsze liczba chętnych do wzięcia w nich udziału znacznie przewyższa możliwości organizatorów. Wykonanie własnej ozdoby pod okiem profesjonalisty staje się niebywałą atrakcją. I to nie tylko turystyczną.
Warsztat otwa rty dla pragnących wiedzy
Właściciele warsztatów jubilerskich zdają się zauważać potencjał na rynku i wychodzą z nową ofertą. A mianowicie otwierają swoje warsztaty dla osób chcących doskonalić umiejętności złotnicze. Pobierając pewną opłatę, pozwalają na wykorzystanie swoich narzędzi i maszyn jubilerskich. Zakup profesjonalnego sprzętu jest bardzo często nieosiągalny dla młodych adeptów rzemiosła, dlatego chętnie płacą za możliwość wykorzystania warsztatu. Transakcja taka przynosi obopólne korzyści – właściciele salonów i warsztatów, którzy nie mają wielu zamówień, mogą liczyć na stałe zyski, a młodzi twórcy mają gdzie doskonalić swoje umiejętności.
Warto zauważyć, że niektórzy właściciele warsztatów jubilerskich idą ze swoją ofertą o krok dalej i nie tylko użyczają narzędzi i maszyn jubilerskich, ale także uczą młodych rzemieślników, a nawet organizują warsztaty złotnicze, w których mogą uczestniczyć niemal wszyscy. Złotnicy organizują szkolenia tygodniowe, miesięczne, a nawet półroczne. Jednocześnie część z nich decyduje się na udzielanie prywatnych korepetycji ze złotnictwa. Opłata ustalana jest indywidualnie i zależy od preferencji ucznia. Właściciele warsztatów organizują także pokazy złotnicze, w których mogą uczestniczyć wszyscy zainteresowani.
Szansa na zysk
Właściciele warsztatów złotniczych coraz częściej korzystają z okazji, jaka przed nimi się otwiera. Udostępniają warsztaty nie tylko potencjalnym klientom, ale także przyszłym kolegom po fachu, którzy nie mają jeszcze profesjonalnych narzędzi i maszyn jubilerskich. Jest to oczywiście szansa na zarobek i wyrobienie sobie marki na rynku jubilerskim. Właściciele salonów i warsztatów złotniczych nie muszą bać się utraty klientów. Można bowiem powiedzieć, że na miejsce tych, którzy odpłynęli do konkurencji, pojawiają się nowi, zainteresowani przede wszystkim poznaniem tajników pracy złotnika. [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|
Marta Andrzejczak





