Punkt Widzenia… Ela Bauer
BiżuteriaWraz z upływem czasu moje postrzeganie biżuterii rozwinęło się i poszerzyło horyzonty. Na początku postrzegałam ją konwencjonalnie, prawie automatycznie jako naszyjnik, pierścionek, z czasem jednak biżuteria stała się dla mnie mniej oczywista i dająca się zdefiniować. Obiekt biżuteryjny jest kwestią intencji. Osobiście, widzę biżuterię, jako cokolwiek, co posiada intencję bycia tym jedynym. „Biżuterię” określam jako „zbiornik”, który może być wypełniony najróżniejszą treścią i może posiadać nieskończone formy. Czasami może być utworzony z drogocennego materiału, a czasem może być znaleziony na ulicy. Może też być masowym produktem oraz rezultatem unikatowego procesu. Uważam, że każdy człowiek tak właśnie definiuje swoją biżuterię.
Uwielbiam kiedy biżuteria zaskakuje mnie swoją formą, materiałem, znaczeniem lub kombinacją, łączy się z moim światem, „mówi moim językiem”. Ten rodzaj biżuterii może być tradycyjny, plemienny, a także współczesny.
We wczesnym etapie mojej pracy, podczas studiów nad “biżuterią” w Akademii Rietveld, moje prace posiadały autobiograficzne znaczenie. Po 30 roku życia, nagle zdałam sobie sprawę, że życie nie jest bezkresne… postanowiłam przekazać to poprzez moje prace. Zaczęłam wykonywać cienkie „skóry” z lateksu, które noszą (nie dosłownie) ślady procesów, które pochodzą z wnętrza.
Generalnie, wyrażam siebie poprzez biżuterie, w taki sam sposób w jaki wyrażam siebie poprzez inne sztuki, które wykonuję. Jednakże, kiedy zastanowię się nad tym głębiej, to wcale nie staram się podkreślać swojej osoby w danym obiekcie, a raczej wykonać np. naszyjnik w taki sposób, w który pod względem wykonania będzie charakterystyczny dla mnie (który oczywiście ma wiele wspólnego z innymi artystami). Ta interpretacja nasuwa mi na myśl sposób, w jaki wychowuję swoje dzieci. Wychowuję je w sposób, który tylko ja mogę czynić. Naturalnie będą występować pewne podobieństwa do innych rodziców, jednakże wciąż będzie to moja unikatowa praca.
Inspiracja
W gruncie rzeczy, moja praca, jak wiele innych aspektów mojego życia, jest w dużym stopniu zależna od momentów, zdarzeń, zjawisk, wszystkiego co nie jest jasno zdefiniowane. Wydarzania nie zaczynają się i nie kończą w pewnym punkcie, lecz raczej każde zdarzenie jest wynikiem chwilowego rezultatu ciągłego procesu. Bardzo często zdarza się, że chwila i proces nie mają żadnej zbieżności, jednakże są bardzo istotne w kreacji pewnej rzeczywistości.
Oczywiście, ta kwestia to nic nowego, każdy o tym wie. Jednak dla mnie ten aspekt rzeczywistości jest bardzo fascynujący, dręczący zarazem oraz zaskakujący. Rzeczywistość jest raczej płynna, w ciągłym ruchu. W jakiś sobie znany sposób skupiam się na niej cały czas.

Materiał
W ostatnim okresie pracuję głównie z silikonem, łączę go z różnymi materiałami. Odlewam, maluję oraz zszywam. Silikon, który używam, jest miękki, elastyczny oraz pół-przezroczysty. Ten materiał jest doskonałym medium do tworzenia takich form, które fascynują mnie oraz wyrażają atmosferę „płynnych definicji”. To a-morph (płyn) pozwala mi kreować wyraźne formy, odlewać elementy i całe struktury oraz – jak ja to określam – „faliste pola”.
Kolor jest bardzo ważny dla mnie. W dużym stopniu determinuje znaczenie i klimat. Przeważnie mieszam różne pigmenty w silikonie oraz maluję moje obiekty warstwa po warstwie. Taki zabieg pozwala mi kontrolować sam kolor, a także grubość i przezroczystość. Pozwala mi to także ucieleśnić „proces wewnątrz” i decydować o wizualnym wrażeniu na powierzchni. Ostatnio wykonuję prace, które są skonstruowane poprzez odlane w silikonie „komórki”, które następnie zszywam ze sobą. Sam akt zszywania symbolizuje dla mnie odwieczną próbę człowieka do tworzenia, ochrony, naprawy i rekonstrukcji. Istnieje także pewne zaprzeczenie pomiędzy „współczesnym” materiałem (silikonem), a starożytnymi metodami zszywania. Mimo tego, pasują do siebie idealnie, wzmacniając siebie nawzajem. Moje metody zszywania były na początku zupełnie funkcjonalne, jednakże szybko zaczęłam przenikać przez igłę i nić na powierzchnię gumy. Tworzyłam żyły, rzeki, ścieżki, blizny. W ostatniej pracy, akt zszywania przekształcił się w nieuchronną część tworzenia w kwestii kreacji znaczeń i samego konstruowania formy w tym samym czasie. Sam fakt, że silikon jest pół-przezroczysty i bezbarwny, zmusza mnie za każdym razem do konfrontacji z pytaniem o kolor i samej konsekwencji wyboru atmosfery i znaczenia mojej pracy.
Ramka
Droga Ele Bauer do biżuterii jest niezwykle interesująca. Jej droga w
kierunku biżuterii jest bardzo interesująca. Najpierw bowiem zdobyła
wykształcenie w kierunku literatury i indologii na Hebrew University w
Jeruzalem, gdzie również ukończyła roczny kurs jubilerski w szkole
technicznej. Następnie kontynuowała swoją ścieżkę jubilerską na Gerrit
Rietveld Academy w Holandii, gdzie uzyskała dyplom w 1995 roku. Od 1993
roku regularnie bierze udział w wystawach i licznych projektach
artystycznych. Jej prace znajdują się w wielu kolekcjach muzealnych na
całym świecie m.in. w Museum of Art & Design w Nowym Yorku. Prace
Eli są bardzo charakterystyczne i niemalże rozpoznawalne na pierwszy
rzut oka… co chyba jest jednym z jej zamiarów. A wartym zapoznania jest
fakt, że Ele ma polskie korzenie.
Warsztat
Mój warsztat jest wspaniały! Uwielbiam pracować w nim. Sprawia, że czuję się w nim tak samo jak w naturalnym środowisku. Przypuszczam, że powodem tego jest to, że w naturalnym środowisku jestem bardzo zajęta patrzeniem, doświadczaniem, rozpoznawaniem, zwracaniem uwagi na szczegóły w otoczeniu… W moim studio robię dokładnie to samo. Warsztat jest dość przestronny, posiada kilka stołów, które pozwalają mi tworzyć różne prace jednocześnie i nie muszę sprzątać ich, jeśli zaczynam nowy projekt. Jest dobrze wyposażony dla moich celów, właściwie doskonały! Spędzam w nim tyle czasu ile mogę, czasem zupełnie się w nim zatracam i kiedy wyłaniam się na powierzchnie końca dnia, czuję się jak jakiś obcy w prawdziwym świecie.
Tradycyjna czy współczesna
Obydwie! Uważam, że doskonałą odpowiedzią na to pytanie będzie moja wcześniejsza uwaga, że najbardziej lubię, kiedy biżuteria zaskakuje mnie w pewien sposób w swojej formie, materiale, znaczeniu lub kombinacji, łączy się z moim światem, „mówi moim językiem”. Ten rodzaj biżuterii może być tradycyjny, plemienny, a także współczesny.
Granice
Nie uważam, aby istniały jakieś bariery w biżuterii. Jeśli istnieją, to tylko w ludziach, którzy wykonują lub „konsumują” biżuterię. W pewnym czasie byłam sfrustrowana faktem, że nawet mimo tego, że wielu ludzi postrzega biżuterię jako formę sztuki, to nigdy by nie rozważyli noszenia obiektu, który nie jest estetyczny. Przygnębiające było dla mnie, że obiekt biżuteryjny, nawet jeśli wyrażał coś „strasznego”, musiał być wciąż „ładny”. Sztuka niezależna pozwoliła sobie na bycie bardziej ukierunkowaną, jednakże obiekt biżuteryjny jest poddany wielu ograniczeniom. Jej „możliwość noszenia” dyktuje rozmiar, formę, materiał, utrzymanie obiektu. W ostatnim czasie doświadczyłam, że „możliwość noszenia” jest wielką podstawową siłą biżuterii, ponieważ kiedy założysz ją to jesteś całkowicie jej oddana, wręcz zidentyfikowana z nią. Czy istnieje większe oddanie obiektowi sztuki niż to?
Kierunek
Przypuszczam, że definicja współczesnego zachodniego świata określająca biżuterię i wzbogaca ją ciągle nowymi znaczeniami i formami, w taki sam sposób w jaki robiła to dotychczas. Być może zwiąże się z innym rodzajem sztuki jak moda lub rzeźba, a może z architekturą, aż ponownie pojawi się jako odrębna forma ekspresji, a potem znów się złączy i rozdzieli…
Motto
Uff…motto…. Nie idź na kompromis!… być może to jest moje motto lub – Zaskoczenie! Nie wiem może obydwa i jeszcze więcej.
Web.: http://www.elabauer.com/
Karolina Bik
[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|





