Stać się jubilerem w miesiąc
W ostatnim czasie jak grzyby po deszczu na polskim rynku pojawiają się placówki oferujące kursy jubilerskie. Otwarto wiele nowych punktów, które starają się kształcić przyszłych jubilerów w zakresie wykonywania biżuterii. Niestety, poziom większości z nich nie spełnia oczekiwań zarówno kursantów, jak i ich przyszłych pracodawców. Od wielu miesięcy obserwujemy wielkie zainteresowanie sztuką jubilerską. Coraz więcej osób stara się wykonywać biżuterię według własnego pomysłu i oferować ją klientom, zazwyczaj za pośrednictwem stron internetowych. Naprzeciw tym oczekiwaniom wyszło wiele nowo powstałych ośrodków edukacyjnych, które wykorzystują zainteresowanie sztuką jubilerską i oferują swoim kursantom przyspieszone szkolenie z zakresu projektowania i tworzenia biżuterii.
Przyspieszona edukacja jubilerska
Wszystkich uczestników kursów zachęca się do wzięcia udziału w szkoleniu, kusząc ich możliwością stania się projektantem biżuterii w ciągu jednego miesiąca. - Ulotki reklamujące kursy szkolenia zawodowego bądź nauczenia zawodu od podstaw w ciągu zaledwie jednego miesiąca wołają o pomstę do nieba - uważa Jerzy Późniecki, jubiler z dwudziestoletnim stażem pracy w zawodzie. - Nie można nauczyć człowieka zawodu w tak krótkim czasie, to po prostu niemożliwe - dodaje. Kursy reklamują się jako miejsca, gdzie można nauczyć się podstawowych i zaawansowanych technik stosowanych w jubilerstwie. Organizatorzy kursów uważają, że celem kursów jest przekazanie uczestnikom nie tylko wiedzy technicznej, ale także teoretycznej. Tematami, jakie poruszają, są rysunek, kompozycja, autoprezentacja i kreatywność. - To niedorzeczność mówić, że zawodu jubilera czy projektanta biżuterii można nauczyć się w tak krótkim czasie - mówi Karolina Piotrzykowska, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych. - Moim zdaniem prowadzenie takich kursów to po prostu wyłudzanie pieniędzy - dodaje.
Trudne rzemiosło
Na kursach oferuje się pracę na klasycznych materiałach jubilerskich, takich jak srebro, złoto, miedź czy mosiądz. Kursantów uczy się poddawania ich obróbce. Organizatorzy zapewniają, że osoby biorące udział w szkoleniu, uczą się lutowania, grawerowania, repusowania, wycinania, odlewania i formowania oraz polerowania. Niektóre z reklamujących się kursów oferują swoim uczestnikom także możliwość nauczenia się inkrustacji, łączenia metali, złocenia, patynowania, a także wykonywania własnych autorskich narzędzi czy japońskich technik złocenia. Tak wielką wiedzę, zdaniem organizatorów, można przekazać kursantom w ciągu miesiąca dzieki tworzeniu bardzo małych grup. - To jest niemożliwe, aby ktokolwiek, nawet najzdolniejszy człowiek, nauczył się tego wszystkiego w ciągu trzydziestogodzinnego kursu - mówi Jerzy Późniecki. - Taką wiedzę posiadają osoby, które na naukę zawodu poświęcają dwa, trzy lata, a i tak potrzeby jest im czas na indywidualną pracę w pracowni jubilerskiej - dodaje.
Droga nauka
Za przekazanie przyszłym jubilerom meandrów wiedzy organizatorzy kursów chcą słonej zapłaty. Ceny kursów wahają się bowiem od 1 500 złotych do nawet 6 000 tysięcy w przypadku półrocznego uczestnictwa osoby w prowadzonym przez placówkę szkoleniu. W cenę zazwyczaj wliczone są materiały, a dzieła, które zostaną wykonane podczas zajęć, stają się automatycznie własnością ich autora.
Dużo nie znaczy dobrze
Na polskim rynku jubilerskim pojawiło się wiele nowych placówek oferujących swoim słuchaczom możliwość błyskawicznego nauczenia się zawodu jubilera. Większość z nich prowadzona jest przez nieprofesjonalnych organizatorów, którzy nie zatrudniają nawet specjalistycznej kadry. Zazwyczaj nauczycielami są osoby, które nie mają o zawodzie jubilera pojęcia, na przykład nigdy nie pracowały przy tworzeniu biżuterii, ale nie sądzą, aby taka wiedza była im potrzebna. - Nie wydaje mi się, żebym musiał mieć własny warsztat jubilerski, żeby uczyć osoby zainteresowane lutowania czy grawerowania - mówi anonimowo "Polskiemu Jubilerowi" jeden ze szkoleniowców. - Wiedza, która przekazywana jest na poszczególnych kursach jubilerskich, jest niewystarczająca nawet do zreperowania łańcuszka, a co mówić o stworzeniu pierścionka czy naszyjnika - mówi Jerzy Późniecki.
Polskie prawo
Należy także podkreślić, że ośrodki prowadzące kursy jubilerskie bardzo często działają na granicy prawa, zgodnie z którym kursy zawodowe mogą prowadzić: publiczne i niepubliczne placówki kształcenia ustawicznego, placówki kształcenia praktycznego oraz ośrodki dokształcania i doskonalenia zawodowego, prowadzące kształcenie ustawiczne w formach pozaszkolnych, posiadające akredytację przyznaną na podstawie art. 68b ustawy. Ustawodawca zastrzegł również, że kursy zawodowe mogą prowadzić osoby prawne i fizyczne prowadzące działalność oświatową wymienioną w art. 83a ust. 2 ustawy, obejmującą prowadzenie kształcenia ustawicznego w formach pozaszkolnych, dla której uzyskały akredytację, o której mowa w art. 68b ustawy, jeżeli zakres kursu zawodowego jest zgodny z zakresem kształcenia, dla którego została przyznana akredytacja. Warto podkreślić, że ośrodki prowadzące kursy jubilerskie bardzo rzadko mogą pochwalić się posiadaniem odpowiedniego pozwolenia. W związku z powyższym należy zwrócić szczególną uwagę na szkoły proponujące możliwości podnoszenia swoich umiejętności zawodowych, ponieważ może się okazać, że nie dość, że nie posiądziemy należytej wiedzy, to poniesiemy duże wydatki, które w żaden sposób nam się nie zwrócą. Wart podkreślenia jest również fakt, że zgodnie z art. 2 ust. 3 rozporządzenia z dnia 3 lutego 2006 r. - "Kurs zawodowy jest kursem, którego program nauczania obejmuje usystematyzowane treści nauczania wybrane z programu nauczania dla zawodu dopuszczonego do użytku szkolnego przez ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania".
Dokształcanie na odpowiednim poziomie
Warto przejrzeć oferty ośrodków edukacyjnych, które oferują kursy jubilerskie. Na rynku można bowiem znaleźć ofertę, która z pewnością spełni wszystkie nasze wymagania. Szukając ośrodka oferującego szkolenia, należy wybrać taki, który posiada wszystkie dokumenty, do których obliguje go ustawa o kształceniu zawodowym. Pojawiające się bowiem ostatnio na polskim rynku ośrodki szkolenia zawodowego nie spełniają żadnych norm edukacyjnych, a swoim słuchaczom oferują gruszki na wierzbie zamiast prawdziwej nauki zawodu jubilera, którego nauczenie się zajmuje wiele lat.
[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|
Wiktoria Wilk





