Czas na zmiany
Za nami jedne z największych światowych targów jubilerskich JCK Show, na które zjechali przedstawiciele branży z całego świata. - To nie jest czas kryzysu. To jest czas wielkiej zmiany. Społecznej, technologicznej, pokoleniowej, mentalnej. Nigdy nie będzie już tak, jak było, i biedny, kto tego nie dostrzeże i się z tym nie pogodzi, szukając sposobu, by się dostosować - powiedział Martin Rapaport, amerykański specjalista branży jubilerskiej. Tematem tegorocznych dyskusji seminaryjnych na targach w Las Vegas był stan finansowy sektora jubilerskiego. Przedstawiciele banków poproszeni o opinie, podkreślili, że przewidują stopniowy wzrost popytu na biżuterię w ciągu nadchodzących miesięcy po drastycznych spadkach z początku roku, kiedy sprzedaż diamentów praktycznie zamarła i zamrożono czasowo wydobycie. Z niepokojem przyjęto także fakt, że rosyjski koncern Alrosa sprzedaje pozyskane diamenty rządowi. Nie wszyscy jednak podzielali optymistyczne opinie na temat wzrostu sprzedaży, często wyrażana była wątpliwość, czy wzrost rzeczywiście nastąpi tak szybko w sytuacji, gdy wiele firm ma ciągle zachwianą płynność, a banki znacznie zaostrzyły wymogi udzielania kredytów, żądając znacznie wyższych zabezpieczeń i wkładu własnego.
Mieszane uczucia wśród uczestników
Zauważalny był spadek liczby wystawców o 20-30 proc. w stosunku do roku ubiegłego, jak również znacznie mniejsza liczba osób odwiedzających targi. Jednak mimo wszystko dokonywano ostrożnych zakupów, licząc się równocześnie z perspektywą ożywienia w okresie jesienno-zimowym. Krzysztof Słowiński, sławny jubiler z Nowego Jorku, opowiedział o jednym ze swoich klientów, który kupił pierścionek o wartości 500 tys. dolarów, a potem pobiegł, by jeszcze szybko kupić zegarek za drugie tyle. Skala problemów Amerykanów też jest trochę inna niż znana nam rzeczywistość. Polscy wystawcy bardzo ostrożnie oceniają skuteczność tej edycji targów, jednak nie wykluczają, że mogą one zaowocować w pewnej perspektywie.
Polski głos z Ameryki
Adam Pstrągowski, właściciel gdyńskiej firmy S&A, który od wielu lat uczestniczy w targach wraz ze swoim przedstawicielem na rynku amerykańskim Krzysztofem Stępniem, oraz firma Dejwis odnotowali spadek zainteresowania ich produktami o połowę w porównaniu z rokiem ubiegłym, niemniej jednak prowadzili wiele rozmów ze stałymi odbiorcami, analizując sytuację i poszukując nowych koncepcji na przyszłość. Partnerzy Pstrągowskiego oceniają, że konsumpcyjne społeczeństwo Ameryki długo nie wytrzyma w stanie hibernacji i już wkrótce spodziewają się pewnego ożywienia, gdyż komunikaty medialne o recesji są już mniej natarczywe. Państwo Siezieniewscy z sopockiej firmy Jubilex wyrażali się o targach w miarę optymistycznie, dobrze oceniając również rezultaty targów GLDA, w których uczestniczyli w Las Vegas kilka dni wcześniej. Natomiast Mariusz Gliwiński z firmy Ambermoda ocenia targi względnie pozytywnie, tym bardziej, że nawiązał kontakt z ciekawą galerią sztuki w Sedonie, sprzedającą biżuterię Barbary Westwood, Bernda Munsteinera i innych sław. Mówi, że odczuwalne jest spore napięcie, ale zamożniejsi Amerykanie nie żyją w ascezie.
Trzydzieści procent mniej
W sektorze dóbr luksusowych w ostatnim czasie nastąpił spadek obrotów o około 30 proc., co jednak nie zmienia faktu, że galerie funkcjonują i są dobrej myśli na najbliższą przyszłość. Część kupców deklaruje chęć zakupów przed sezonem jesiennym.
Diamenty w Las Vegas
Amerykański rynek jubilerski opiera się na diamentach i platynie, materiałach drogich, po których kupujący oczekują stałości. Niemniej jednak poszukiwacze nowości zawsze będą wypatrywać ciekawych rozwiązań i dobrych pomysłów designerskich. A na brak atrakcji w tym zakresie w Las Vegas nie można było narzekać. Andrea Lucille z Nowego Jorku, absolwentka Rhode Island School of Design, zaproponowała wielobarwną biżuterię srebrną dekorowaną kolorowymi kamieniami i perłami o ciekawej i przestrzennej formie oraz zróżnicowanej fakturze metalu. Rebecca Overmann z kolei kierując się zasadą, iż mniej znaczy więcej, zaprezentowała minimalistyczną kolekcję delikatnej biżuterii ze srebra, 14- i 18-karatowego złota oraz z bimetalu - łąc
zącego oksydowane srebro i złoto. Absolwentka College of Art. & Design w Savannah ma swoje studio w San Francisco, gdzie eksperymentuje z różnymi kolorami złota, zakładając, że tworzy to dodatkowy wymiar jej projektów i poszukując takich rozwiązań, które kobiety zaakceptują jako znak ich osobowości. Prace wykańcza ręcznie, zostawiając dużo możliwości łączenia i zestawiania delikatnych przedmiotów. Na targach znalazła się także biżuteria Marka Schneidera, jednego z najbardziej znanych amerykańskich projektantów starszego pokolenia, który traktuje projektowanie biżuterii jako formę sztuki do noszenia. Przykłada zasadniczą wagę do piękna, ale i logiki uformowania przedmiotu w relacji do szyi czy ręki oraz do ubioru. Imprezy
Równolegle z targami JCK odbywała się w hotelu Wynn elitarna impreza Couture organizowana przez magazyn "National Jeweller", gdzie można było spotkać sławnych designerów, takich jak Stephen Webster, Todd Reeds czy Peter Schmid, który prowadzi studio Michaela Zobla w Konstancji. Na wernisażu odwiedzający goście mogli podziwiać kolekcję kosztowności wykonaną przez Todda Reedsa, który zaprezentował biżuterię z surowymi diamentami. Projektant uważa, że każda próba szlifu, nawet taka, by ocenić przejrzystość kamienia, może odebrać diamentowi jego naturalne piękno czy kształt mineralizacji. W swojej kolekcji stosuje czarne i brązowe diamenty z Diavik oraz różowe z Australii.

Mariusz Gliwiński, właściciel firmy Ambermoda wraz z Krzysztofem Słowińskim, sławnym jubilerem z Nowego Jorku podczas targów JCK Show [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|
Ewa Rachoń





