Kolekcje biżuterii i fotografia autorska Marii Magdaleny Kwiatkiewicz
9 października w Sandomierzu odbędzie się wyjątkowe spotkanie. Jego bohaterką będzie Maria Magdalena Kwiatkiewicz. Współzałożycielka firmy YES Biżuteria, która od 30 lat wprowadza na polski rynek najlepszy światowy design, założycielka Galerii YES, jedynej niekomercyjnej, prywatnej galerii promującej sztukę złotniczą i dokonania polskich projektantów.
Obok wielkiego zamiłowania do biżuterii, Maria Magdalena Kwiatkiewicz pasjonuje się fotografią, rozumianą jako sposób przeżywania i interpretacji świata. Jej zdjęcia oddają emocje, utrwalają wrażenia danej chwili – bez zbędnej narracji. Dla autorki najważniejszy jest człowiek, z którym mimo różnic językowych i kulturowych, w niezwykle łatwy i subtelny sposób wchodzi w intymną relację. Jej miłość do fotografii zaowocowała prezentowanymi już kilkakrotnie cyklami zdjęć z podróży.
Piękno, które łączy
I takie właśnie będzie spotkanie w Sandomierzu: połączenie biżuterii i fotografii. Wystawy fotograficzne będą miały miejsce w Lapidarium pod Ratuszem – Człowiek przy pracy, Iluzjon Art Cafe przy Sandomierskim Centrum Kultury – Nepal Magiczny. Zobaczymy też wystawę plenerową na sandomierskim rynku: Korowajowie, ludzie drzew. Oficjalne otwarcie tych wystaw odbędzie się przy etnicznych dźwiękach, na rynku, o godz. 17. Później – czas na Muzeum Okręgowe w Sandomierzu, gdzie odbędzie się wernisaż. Tu, oprócz fotografii, zobaczymy wspaniałą kolekcję współczesnej polskiej biżuterii oraz – po raz pierwszy – kolekcję biżuterii etnicznej, która powstała przy okazji licznych egzotycznych podróży autorki. Będzie to również moment zaprezentowania nowego katalogu przygotowanego przez Galerię YES. Po zakończeniu części oficjalnej z pewnością nadarzy się okazja, aby o wystawach, kolekcji, biżuterii czasu i świata, porozmawiać z bohaterką wieczoru.
Jak doszło do tego wydarzenia?
Magda Kwiatkiewicz to osoba wspierająca od kilkunastu już lat środowisko polskich artystów i projektantów w dziedzinie sztuki złotniczej. Przez lata, głównie drogą zakupów, stworzyła największą w Polsce prywatną kolekcję współczesnych dzieł złotniczych. Poprzez stworzoną przez siebie Galerię YES, cykl wystaw i konkursów, organizowanych spotkań i fundowanych nagród, skutecznie mobilizowała artystów i projektantów do podejmowania artystycznych wyzwań. Takie działania dawały przykład, zachęcały do aktywności na polu promocji sztuki złotniczej, inspirowały. Prowadząc w latach 2006-2011 razem ze Stowarzyszeniem Twórców Form Złotniczych cykl wystaw pod wspólnym tytułem Współczesna Polska Sztuka Złotnicza w Teatrze Współczesnym miałem również przyjemność gościć kolekcję Magdy Kwiatkiewicz. Od tego czasu kolekcja rozrosła się znacznie, pojawiła się w niej znacząca ilość obiektów określanych jako biżuteria etniczna. Pomyślałem, że bardzo chciałbym ponownie pokazać tę kolekcję, tym razem w murach sandomierskiej Galerii Otwartej. Ale tu byłoby za mało miejsca. Poza tym, chciałem zaprezentować Magdę Kwiatkiewicz nie tylko jako kolekcjonerkę, ale również jako autorkę wspaniałych zdjęć z jej podróży. Te z nich, które miałem okazję zobaczyć, sprawiły na mnie wyjątkowe wrażenie. Przyroda, człowiek oraz biżuteria z różnych stron świata w wyjątkowy i indywidualny sposób łączyły się w całość. I jakże pięknie były pokazane! A do tego zdjęcia logicznie łączyły się z nową częścią kolekcji Magdy Kwiatkiewicz; czasami na zdjęciu i w gablocie można było zobaczyć ten sam obiekt. Zwróciłem się do Bożeny Ewy Wódz, kustosza działu sztuki Muzeum Okręgowego w Sandomierzu, z propozycją, aby tę kolekcję pokazać w dwóch miejscach jednocześnie. Zyskałem sympatyczną zgodę i z zaproszeniem wybrałem się do Bydgoszczy. 25 lipca 2013 roku odbywało się bowiem właśnie w Bydgoszczy, w Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego, otwarcie wystawy kolekcji Magdy Kwiatkiewicz. Tu koncepcja spotkania w Sandomierzu musiała się zmienić natychmiast. 370 obiektów! Wspaniała wystawa. Niepodzielna. Godna rangi murów muzeów, nie dziesięciu gablotek, jakimi dysponuje Galeria Otwarta.
Zaproszenie zostało wystosowane, wskazując Muzeum Okręgowe w Sandomierzu jako miejsce godne pokazania całej kolekcji. Nadszedł czas przygotowań i oczekiwania na nowego dyrektora sandomierskiej placówki. W lutym br., nowemu gospodarzowi zamku przedstawiłem koncepcję wystawy, stan przygotowań do pokazania kolekcji i zaawansowanie prac organizacyjnych. Nie ukrywam, liczyłem na wsparcie i sympatyczne przyjęcie. A tu niespodzianka. Według nowego dyrektora „muzeum to nie miejsce na pokazywanie sztuki współczesnej” (podobno takie stwierdzenie padło publicznie!). Projekt został zagrożony, powstała dziwna i niezrozumiała sytuacja. Bariery dla takiej wystawy? Takiej kolekcji? Takiej promocji muzeum i miasta? Na szczęście, dzięki wsparciu władz Sandomierza, które dostrzegły to, czego dyrektorskie szkiełko i oko zobaczyć nie mogło, projekt wrócił do etapu realizacji. I dziś możemy wspólnie serdecznie zaprosić na gotową wystawę. Przez dwa miesiące, do 10 stycznia, odwiedzający Sandomierz i Muzeum mogą zobaczyć wspaniałe dzieła. A że logo Galerii Otwartej nie zostanie umieszczone na plakacie? Cóż, najważniejsza jest wystawa i jej godna oprawa. Nie warto zajmować się szczegółami. [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|





