Złoty interes
Na całym świecie trwa nieprzerwany boom na złoto. W Polsce również. Popyt jest tak duży, że w Mennicy i Narodowym Banku Polskim brakuje złotych monet i inwestycyjnych sztabek złota. Na realizację zamówienia trzeba czekać kilka tygodni Jak wynika z informacji Światowej Rady Złota, rok ubiegły był siódmym z rzędu, w którym rosły ceny tego szlachetnego kruszcu. Średnioroczna cena złota na londyńskiej giełdzie (London Gold Fixing) wyniosła w 2008 roku 871,96 dolarów za uncję i była wyższa w porównaniu z rokiem 2007 o 25,4 proc. Nic nie wskazuje na to, aby w tym roku miało się coś zmienić. 20 lutego 2009 r. - po upływie niemal równo roku - cena uncji złota w Nowym Jorku osiągnęła poziom 1007,70 dolarów i ponownie przekroczyła pułap 1000 dolarów. Ostatnie wzrosty cen złota świadczą o jego ponadczasowej wartości, która nie przemija w czasach wyrafinowanych produktów finansowych. W sytuacji, gdy indeks amerykańskiej giełdy papierów wartościowych spadł w porównaniu do września ub. roku o 40 proc., cena złota systematycznie rośnie.

Złoto ciągle na topie
Popyt na złoto zgłaszany w szeroko rozumianych celach inwestycyjnych (od sztabek do zabezpieczeń związanych z różnymi instrumentami finansowymi) w całym 2008 roku wyniósł 1090,7 ton i zwiększył się w porównaniu z rokiem 2007 o 64,3 proc. Szczególnie wysoką dynamikę zanotowano na rynku sztabek. Popyt na nie osiągnął 378,2 tony i był o 60 proc. wyższy niż w 2007 roku.
Wzrost zainteresowania złotem jako formą inwestycji spowodował znaczącą zmianę w strukturze popytu na złoto. Udział inwestycji w złoto w 2008 r. wyniósł 29,8 proc. i zwiększył się w porównaniu z 2007 rokiem o 11 proc. To przesunięcie odbyło się kosztem branży jubilerskiej, której udział wyniósł 58,4 proc. W roku 2008 jubilerzy zakupili łącznie 2137,5 tony złota, tj. o 263,1 tony mniej niż w 2007 r. A przy rosnących cenach oznacza to, że za mniejszą ilość zakupionego złota zapłacili o 6120 mln dolarów więcej niż w roku poprzednim. Analitycy renomowanych instytucji finansowych prognozują, że ceny złota będą nadal rosły. Przemawiają za tym m.in. takie czynniki, jak: zagrożenie wieloletnim dotkliwym kryzysem na świecie, zagrożenie wysoką inflacją, rosnący dług publiczny, rosnący popyt inwestycyjny, duży popyt jubilerski, szczególnie z krajów Środkowego i Dalekiego Wschodu (Indie, Chiny), wyczerpywanie dotychczas eksploatowanych złóż złota i brak nowych odkryć. Nic więc dziwnego, że złoto zapominane w czasach pokoju i stabilizacji wraca do łask podczas wojen i kryzysów.
Boom na sztabki
Jak więc najkorzystniej inwestować w złoto? Specjaliści od "złotych interesów" podpowiadają, że najlepiej jest kupować sztabki lub monety. Biżuteria nie jest najlepszą lokatą kapitału, gdyż koszt jej zakupu przewyższa wartość złota, z którego jest wykonana. Oznacza to, że sprzedając jakiś złoty drobiazg, otrzymamy tylko tyle, ile warte będzie złoto użyte do jego wyprodukowania. Mennica Polska produkuje i rozprowadza inwestycyjne sztabki złota o wadze 5g, 10g, 20g, 1 uncja (31,1g), 50g, 100g i 250g.
Sztabka jednouncjowa to wydatek ponad 3600 zł. Przy wyborze wagi sztabek należy wziąć pod uwagę fakt, że im wyższa waga sztabki, tym mniej płacimy za każdy gram złota w niej zawarty. Na koszt wyprodukowania sztabki złota składa się bowiem nie tylko wartość kruszcu, ale także koszty projektu, stempli, produkcji (robocizny) i oczywiście marża producenta. Koszty te inaczej wpływają na cenę sztabki 5-gramowej, a inaczej na cenę sztabki uncjowej; cena 1 grama złota w sztabce 5-gramowej jest wyższa niż w sztabce o wyższej wadze. Jednak - w razie potrzeby - sztabki mniejsze łatwiej jest sprzedać. Sztabki można kupić w sklepie firmowym "Świat Monet" oraz w sklepie internetowym - www.sklep.mennica.com.pl. Problem polega na tym, że Mennica już w styczniu sprzedała cały limit przewidziany do sprzedaży w pierwszym kwartale tego roku. Kupujący muszą zatem poczekać na produkcję dodatkowych sztabek.
Zainteresowanie monetami
Narodowy Bank Polski oferuje monety kolekcjonerskie i lokacyjne (bulionowe) czyli takie, których główną wartością jest kruszec w nich zawarty. Najpopularniejsze to tzw. "bieliki" (z wizerunkiem orła bielika) o nominale od 50 do 500 zł. Moneta o wadze jednej uncji i nominale 500 zł kosztowała 30 marca br. 3618,35 zł. Jednak i w tym przypadku potencjalni nabywcy muszą uzbroić się w cierpliwość. NBP informuje, że od początku bieżącego roku sprzedał złote monety - kolekcjonerskie i lokacyjne - o łącznej wadze 232 kilogramów. Dodatkowa emisja planowana jest w II kwartale bieżącego roku, ale przy tak nasilonym popycie znaczna część kupujących odejdzie z przysłowiowym kwitkiem.
Zabezpieczenie przyszłości
W sytuacji, gdy nie można kupić złota w NBP ani w Mennicy, co bardziej niecierpliwi klienci poszukują ofert sprzedaży w internecie. Na portalu aukcyjnym Allegro.pl można kupić monety bulionowe o wadze 1 uncji w ofercie "kup teraz" za 3969 zł (czyli około 300 zł drożej niż w Mennicy czy NBP). Można również skorzystać z ofert portali zajmujących się sprzedażą złota. Za ich pośrednictwem możemy zakupić złoto sprowadzane ze Szwajcarii czy Australii. A raz zakupione będzie stanowiło swego rodzaju polisę ubezpieczeniową. Jak powiedział lord William Rees Mogg "...kłamać zdarza się rządom, bankierom a czasem nawet audytorom. Tylko złoto mówi prawdę".
[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|
Mateusz Świergiel





