Fascynacja biżuterią źródłem sukcesów
Rozmowa z Krzysztofem Madelskim, prezesem firmy YES,
o sukcesie na polskim rynku
Państwa firma powstała z miłości do biżuterii. W czasie prawie 30 lat stała się jedną z trzech największych firm jubilerskich na polskim rynku. Czy może powiedzieć pan, w jaki sposób można odnieść sukces na rodzimym rynku jubilerskim?
Oczywiście, na początku była fascynacja biżuterią, która przerodziła się szybko w chęć projektowania i wykonywania ozdób. Wtedy, w końcu lat 70., było na nie w Polsce ogromne zapotrzebowanie. Jednak sama pasja - to za mało. Bardzo wcześnie odkryliśmy, że o sukcesie decyduje ciężka praca - także twórcza, polegająca na opracowywaniu nowych, własnych wzorów i technologii wytwarzania. Trafne odczytywanie potrzeb klientów, właściwa organizacja produkcji i dystrybucji, no i przysłowiowa wielkopolska solidność kupiecka oraz "powściągliwość" pozwalająca wypracowany zysk przeznaczać nie na konsumpcję, tylko dalszy rozwój firmy. To tylko przykładowe czynniki, które zadecydowały o naszym sukcesie.
Firma YES bardzo dynamicznie opanowuje polski rynek jubilerski, niedawno zaskoczyliście państwo branżę wprowadzeniem nowej marki biżuterii VERONA. Czy planujecie jakieś nowe inwestycje? W jakim kierunku zamierzacie się rozwijać?
Z pewnością zamierzamy rozwijać sieć sprzedaży detalicznej - Sklepy Jubilerskie YES. W tej chwili jest ich ponad 70. Naszym celem jest zarządzanie siecią 120 sklepów. Działających - tak jak do tej pory - na zasadzie franszyzy. Stąd ciągle poszukujemy zarówno nowych, atrakcyjnych lokalizacji w centrach handlowych dużych miast, jak i odpowiednich partnerów, którzy by je prowadzili. Doświadczenie w branży jubilerskiej potencjalnego partnera nie jest czynnikiem decydującym przy wyborze kandydatów, ale oczywiście jest przez nas bardzo mile widziane. W dalszym ciągu zamierzamy także wzmacniać pozycję biżuterii marki VERONA na rynku. Została ona stworzona z myślą o licznych klientach naszej firmowej hurtowni, którzy są właścicielami niezależnych sklepów w całej Polsce. Współpracę z nimi pragniemy zacieśniać - m.in. poprzez doskonalenie programu marketingowego wsparcia sprzedaży w ich sklepach w ramach programu VERONA Partner. Nie każdy niezależny sklep stać przecież na reklamę w mediach ogólnopolskich czy lokalnych, a jest ona niezbędna, jeśli sklep w oczach klientów ma być pozycjonowany odpowiednio wysoko.
Ostatnio wszystkie serwisy ekonomiczne omawiają zjawisko kryzysu finansowego. Jak, pana zdaniem, kryzys finansowy wpłynie na polski rynek jubilerski? Czy w jego wyniku Polacy przestaną kupować biżuterię?
Z pewnością w najbliższych miesiącach siła nabywcza naszego społeczeństwa per saldo nie wzrośnie. Znajdą się zapewne klienci, którzy będą odkładać zakup dóbr luksusowych - za jakie uchodzi biżuteria w oczach niektórych z nich - na później. Z drugiej jednak strony, przez innych złoto i brylanty wciąż postrzegane są jako symbol bezpieczeństwa ekonomicznego, jako najlepsza lokata na złe czasy. Reasumując - spodziewam się dalszego wzrostu rynku jubilerskiego w Polsce. Nie bez znaczenia pozostaje choćby fakt, że dzięki wykorzystywaniu nowoczesnych technologii przy produkcji biżuterii - umożliwiających powstawanie atrakcyjnych, a zarazem lekkich wzorów - jej cena nie zawsze musi rosnąć w takim samym stopniu jak cena kruszcu.
Pod marką Sklepy Jubilerskie YES działa przeszło 70 sklepów, w zdecydowanej większości na zasadzie franszyzy. Czy pomysł prowadzenia sklepów na zasadzie współpracy franszyzowej jest dobrym rozwiązaniem na polskim rynku jubilerskim?
Oczywiście, także na rynku jubilerskim model franszyzowy sprawdza się bardzo dobrze. Zarówno w naszej opinii, jak i w opinii naszych partnerów, którzy prowadzą sklepy naszej sieci. Fakt, że wciąż zgłaszają się do nas nowi przedsiębiorcy, którzy w oparciu o współpracę z firmą YES planują swoją ekonomiczną aktywność - jest także dowodem atrakcyjności tego modelu. Oczywiście, wymaga on determinacji i wspólnego zaangażowania, które tworzy efekt synergii. Nasza filozofia działania, nasze procedury, na których opiera się działalność handlowa budowana poprzez franszyzę, są jasne, czytelne i stałe. Nasza wiedza, kontakty międzynarodowe, marketingowe doświadczenie w połączeniu z zaangażowaniem partnerów prowadzących sklepy - to model sprawdzony i stwarzający realne szanse na odniesienie wspólnego sukcesu.
Co doradziłby pan właścicielom małych, rodzinnych sklepów jubilerskich, aby miały szansę zaistnieć na rynku, i w którą stronę powinny one podążać, aby przetrwać starcie z takimi gigantami jak, YES, Apart czy Kruk?
Generalnie - cenna jest umiejętność odróżniania się. Na każdym rynku zawsze istnieją luki do wykorzystania, do zagospodarowania. Liczą się pomysł, wyczucie rynku i potrzeb klientów, konsekwencja w działaniu. Na rynkach lokalnych - także w dużych miastach - ciągle jest miejsce na budowanie lokalnych, wiodących marek - zarówno poszczególnych sklepów jubilerskich, jaki i produktów. Inspirująca w tym względzie może być choćby lektura "Strategii błękitnego oceanu". Polecam.
Rozmawiała
Marta Andrzejczak [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|





