Pozytywne rozczarowania na targach BaselWorld 2009
BaselWorld 2009 – największe targi biżuterii i zegarków na świecie, które zakończyły się przedwczoraj w Bazylei, mimo ostrożnych szacunków i wielu obaw spowodowanych panującym kryzysem dowiodły, że ruch w branży nie zamarł i ma się ona całkiem nieźle - a przynajmniej dużo lepiej, niż się spodziewano.
Mimo, że odnotowano spadek obecności na targach zarówno wystawców, jak i odwiedzających (frekwencja była niższa od rekordowego roku 2008 o około 12%,) Basler Zeitung podsumowała je jako „przekraczające oczekiwania”.
Na prognozy te czekała branża jubilersko – zegarmistrzowska na całym świecie, ponieważ już od lat targi BaselWorld stanowią dla niej wyrocznię nie tylko w kwestii nadchodzącej mody, ale również perspektyw ekonomicznych dla branży.
Trzeba przyznać, że podczas otwarcia targów 26 marca nastroje nie były optymistyczne - podobnie jak pogoda, która nie rozpieszczała wystawców (przez większość czasu niebo zasłaniały chmury i padał deszcz), jednak tuż przed ich zamknięciem poprawiła się i pogoda i prognozy - wystawcy odważyli się nawet stwierdzić, że sytuacja finansowa polepszy się w drugiej połowie roku – na Boże Narodzenie 2009 i Chiński nowy Rok 2010. Większość firm w 2009 roku oczekuje obrotów finansowych podobnych lub nieco niższych od rekordowego roku 2008. Nicolas Hayek- przewodniczący Swatch Group, największego na świecie producenta zegarków spodziewa się wyrównanych obrotów w pierwszej połowie 2009 roku i nieco wyższych przychodów ze sprzedaży już w drugiej jego połowie.
W halach z biżuterią sytuacja wyglądała już gorzej ponieważ tuż przed rozpoczęciem targów wycofało się ponad dwudziestu wystawców w tym większość producentów pereł z Hong Kongu a poza tym biżuteria cieszyła się mniejszym od zegarków zainteresowaniem wśród kupujących. Mimo tego jubilerzy nie kryli entuzjazmu – szczególnie ci którzy byli nastawieni pesymistycznie pod koniec targów podsumowali wyniki, i okazało się, że są porównywalne do tych z 2006, 2007 a nawet i 2008 roku.
Natomiast jeśli chodzi o trendy nastąpił powrót do tego, co producenci nazywają „prawdziwymi wartościami”. Dla klientów oznacza to więcej zaufania dla marek z solidną reputacją natomiast dla detalistów – większy nacisk na rzemiosło i prawdziwą wartość niż na ceny. Według rzecznika prasowego marki Omega „Ludzie chcą więcej solidności i jakości a mniej zbędnych błyskotek ” - może dlatego tak wiele było na BaselWorld 2009 czerni, bieli i szarości. Jednym słowem – panowała klasyka.
W biżuterii królowały czerwone minerały spinelowe i pomarańczowoczerwone granaty, dużym zainteresowaniem cieszyły się również perły w odcieniu złota i brązu.

Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|





