Komisowe ABC

Na polskim rynku jubilerskim niedocenionymi i prawie niezauważanymi graczami stali się w ostatnich latach właściciele komisów i lombardów z biżuterią. To oni wiedzą najwięcej o preferencjach zakupowych Polaków, ich guście oraz kondycji finansowej




Na mapie sklepów jubilerskich komisy nie są uwzględniane. Traktowane były jako punkty ostatniej pomocy w czasie domowego kryzysu finansowego, kiedy należało niezwłocznie zdobyć środki finansowe. Jednak sytuacja ta bardzo się zmieniła. Teraz komisy to nie tylko miejsca, w których można się zadłużyć pod zastaw biżuterii, ale pełnoprawne sklepy jubilerskie, gdzie można znaleźć prawdziwe okazy biżuteryjne.


Skarby za rozsądne pieniądze

- Klientami mojego sklepu są przede wszystkim młode osoby, które szukają niecodziennej biżuterii za niewielkie pieniądze - mówi Arkadiusz Nowak z komisu Lombard SA. - W moim sklepie znajdą niepowtarzalną biżuterię z duszą i mogą być pewni, że nikt nie będzie miał takiej samej - dodaje. Komisy w ostatnim czasie przeżywają prawdziwe oblężenie, i to zarówno wśród osób, które chcą wyglądać oryginalnie, jak i wśród łowców okazji. Biżuteria oferowana w komisie jest niekiedy znacznie tańsza od tej, którą można kupić w firmowym salonie, a nie różni się od niej ani jakością, ani starannością wykonania. - Sieciowe sklepy oferują swoim klientom modną biżuterię, której czar zniknie wraz z nowym sezonem, a ta oferowana przez nas jest ponadczasowa - mówi Monika Walczak z komisu Blask Czasów.

- Kosztowności, które sprzedajemy klientom, zazwyczaj mają już swoje lata, jednak zdarzają się także nowe okazy - kontynuuje. W komisie nie ma dwóch takich samych egzemplarzy biżuterii, dlatego też często klienci tego typu sklepów mogą mówić o prawdziwym szczęściu, jeśli dopasują na swoją dłoń niecodzienny pierścionek czy zegarek. - Komis to sklep jak każdy inny, tylko że jego asortyment trafia zazwyczaj w gusta prawdziwych koneserów - uważa Arkadiusz Nowak. - My nie sprzedajemy tylko towaru, my sprzedajemy go wraz z jego historią, którą każdy może sobie dowolnie stworzyć - dodaje.


Znaleźć odpowiedni produkt

Biżuteria oferowana w komisie kupowana jest od ludzi, którzy chcą się jej pozbyć, najczęściej z powodu kłopotów finansowych. - O tym, że nadciąga kryzys, wiedziałem od listopada, to wtedy wiele banków przestało udzielać kredytów, a ja zyskałem nowych klientów - mówi Arkadiusz Nowak. Kryzys gospodarczy, który dotknął Polaków, spowodował, że komisy przeżywają prawdziwe oblężenie.

Każdego dnia przychodzą do komisów ludzie, aby zastawić swoją biżuterię. - Nie mam poczucia, że żerujemy na ludzkim nieszczęściu - mówi Monika Walczak. - A wręcz przeciwnie, pomagamy ludziom zdobyć pieniądze w momencie, gdy banki nie udzielają im pożyczek - kontynuuje. Jednak nie tylko z powodu kryzysu biżuteria znajduje się w posiadaniu właścicieli komisów. Bardzo często w komisie pozostają kosztowności, których nikt nie chce, ponieważ zostały uszkodzone bądź wraz z upływem czasu stały się brudne i brzydkie. Właściciele komisu skupują takie okazy, odświeżają je i proponują swoim klientom.


W pogoni za klientem

W ciągu ostatnich dwóch lat właściciele komisów podjęli zażartą walkę o klientów, oferując im nie tylko oryginalny produkt, ale także liczne rabaty i promocje. - Staramy się dotrzeć z naszą ofertą do nowych klientów, którym komisy kojarzą się ze sklepami ze starociami, gdzie nie znajdą nic dla siebie - mówi Monika Walczak. - Oferujemy im biżuterię z duszą i nie walczymy ze sklepami jubilerskimi, ponieważ pokazujemy biżuterię w innej niż one odsłonie. Stąd też nie traktujemy sklepów jubilerskich jako swojej konkurencji - kontynuuje Walczak.

Tak jak sklepy z używaną odzieżą nigdy nie będą konkurencją markowych sklepów odzieżowych, tak samo komisy z biżuterią nie zrobią konkurencji renomowanym punktom jubilerskim. Klientami komisów są bardzo często osoby, które chcą znaleźć oryginalny prezent czy sprawić sobie przyjemność. - Wokół naszej działalności krąży wiele przesądów - mówi Arkadiusz Nowak. - Nikt nie da narzeczonej używanego pierścionka, bo to przynosi pecha, ani nikt nie kupi u nas obrączek, ponieważ nigdy nie wiadomo, skąd pochodzą - dodaje.


Konkurencyjne ceny

Jednak ceny, za jakie można kupić produkty, w komisach są znacznie niższe niż te, które oferują sklepy jubilerskie. Pierścionek z brylantem można bowiem kupić już za 500 złotych, podczas gdy w markowych sklepach trzeba przeznaczyć na niego około tysiąc złotych. - Cena to nie wszystko - mówi Wacław Ciechanowski, jubiler. - Komisy istniały zawsze i będą istniały, jednak klienci mają swoje preferencje i oni decydują się zazwyczaj na zakupy w salonach jubilerskich, a nie w komisach, gdzie nie wiadomo, co się kupuje - dodaje Ciechanowski. Jednak nie zmienia to faktu, że coraz więcej klientów zostawia swoje pieniądze w komisach, ponieważ nic tak nie przyciąga do zakupu jak niska cena i oryginalny produkt.


Oferta lombardów

Najczęściej w komisach z biżuterią można znaleźć oryginalne naszyjniki, pierścionki, bransoletki, rzadziej kolczyki czy broszki. Znaczną część asortymentu stanowią stare zegarki, które mają swoich zagorzałych fanów. - Zegarki, niezależnie od ich ceny, cieszą się dużą popularnością, szczególnie wśród kolekcjonerów, którzy są stałymi klientami naszego sklepu - mówi Monika Walczak. Komisy najczęściej skupują wszystkie produkty ze złota i srebra w dowolnych próbach.

Klient może sprzedać biżuterię w cenie złomu i natychmiast dostać pieniądze albo zostawić ją w komisie i poczekać na kupca, i na lepszą cenę. Najczęściej sprzedający decydują się na natychmiastową gotówkę, a wtedy właściciele komisu samodzielnie regenerują otrzymaną biżuterię i oferują ją zainteresowanym. Obecnie cena skupu złota to około 40 złotych za gram złota i 1 złoty za gram srebra.

[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
Dostęp dla prenumeratorów

Polskiego Jubilera

Użytkownik:
Hasło:
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania dwumiesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.polskijubiler.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.polskijubiler.pl
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl

Wiktoria Wilk