Zapach luksusu
Biżuterię, podobnie jak inne produkty, można sprzedawać, posługując się zapachem, którego rozpylanie w sklepie wydłuża czas zakupów nawet o 16 proc. W zachodnich sklepach jubilerskich od dawna stosuje się aromarketing, a do Polski ta moda ma szansę dopiero dotrzeć Powszechnie wiadomo, że zapachy pozostają w pamięci bardzo długo, a ich percepcja związana jest z procesem powstawania emocji. Badania niemieckiego uniwersytetu w Paderborn potwierdzają, że odpowiednio dobrana kompozycja zapachowa jest w stanie wpłynąć na wybór miejsca, w którym przebywamy dłużej, i do którego chętnie wracamy.
Warto pachnieć
W przypadku sklepów jubilerskich mówi się o dwóch płaszczyznach wykorzystania marketingu zapachowego. W pierwszym przypadku buduje się wizerunek sklepu lub sieci, w drugim wydłuża się czas przebywania klienta w sklepie.
Najważniejsze jest odpowiednie dobranie zapachu do sklepu. Należy także pamiętać, że zapach to tylko jeden z elementów wizerunku miejsca, nie może stać się on bodźcem zagłuszającym pozostałe, zarówno te optyczne, jak i dźwiękowe. Z badań skuteczności marketingu zapachowego wynika, że miejsce sprzedaży z zapachem uważane jest za przyjemniejsze niż miejsce bez działania zapachu.
Klienci uważają wystrój pachnącego lokalu za ładniejszy i przyjemniejszy, natomiast asortyment w takim obiekcie wydaje się im szerszy i bardziej atrakcyjny. Również jakość obsługi, zakres usług oceniane są znacznie wyżej. Prezentacja towaru wydaje się klientom obiektu z zapachem o połowę bardziej profesjonalna i zachęcająca, a kolorystyka pomieszczeń - przyjemniejsza.
Biżuteria ma zapach
Badania przeprowadzone przez Instytut Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego pokazały, że efekt zapachu jest nieświadomy - tylko 20 proc. ankietowanych zauważyło zapach. W wyniku badań okazało się, że znacznie częściej kupowane były zegarki, zarówno męskie, jak i damskie w momencie, gdy rozpylany był zapach.
Oznacza to, że decyzje o zakupie nawet dóbr luksusowych podejmujemy ze względu na emocje, jakie one wyzwalają, a nie z uwagi na ich autentyczne walory. Pod wpływem woni konsumenci dłużej przebywali w sklepie i pozytywniej oceniali prezentowane produkty. Według ekspertów najlepiej, jeśli przy biżuterii damskiej rozsiewane są zapachy kobiece, które kojarzą się ze świeżością. Męskie akcesoria najłatwiej sprzedać w momencie, gdy unosi się delikatny zapach np. wody kolońskiej.
Wodzenie klienta za nos
Przedsiębiorca prowadzący stumetrowy sklep musi kupić urządzenie uwalniające zapach w cenie ok. 1,2 tys. zł. Zapas kompozycji zapachowej do urządzenia o średnicy 12 cm kosztuje od 150 do 200 zł i wystarcza na około 6 tygodni. Potem będzie trzeba zapas uzupełnić. Stworzenie indywidualnej kompozycji zapachowej wiąże się z wydatkiem około 600-700 euro. Jeśli przedsiębiorca myśli o zakupie urządzenia rozpylającego, zwykle musi sprowadzić je z Niemiec lub Australii za 700-800 euro.
(MA) [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|





