Sukces mimo kryzysu
30 tys. gości z 49 krajów odwiedziło targi inhorgenta 2009, które zakończyły się 23 lutego. Na 37. Międzynarodowych Targach Wyrobów Zegarmistrzowskich, Biżuterii, Kamieni Szlachetnych, Pereł i Wyrobów ze Srebra oraz Technologii zgromadziło się 1183 wystawców z 47 krajów. Zaprezentowali oni najnowsze kolekcje, nowe marki oraz technologie stosowane w branży jubilerskiej Pomimo kryzysu gospodarczego i względnie dobrego okresu świątecznego wystawcom udało się znaleźć wielu odbiorców dla swoich produktów. Jednak prawie wszyscy uczestnicy pytani o prognozy dotyczące roku 2009 byli ostrożnie optymistyczni. Podczas monachijskich targów, TNS Infratest przeprowadziło badanie, z którego wynika, że 33 proc. respondentów uważa, że obecna sytuacja ekonomiczna korzystnie wpłynie na rozwój branży, natomiast 56 proc. badanych widzi w kryzysie szansę na rozwój branży jubilerskiej i zegarmistrzowskiej w przyszłości.
Dobrze zainwestowane pieniądze
61 proc. badanych wystawców pozytywnie oceniło ekspozycję i kontrakty handlowe, jakie podpisali podczas targów. 92 proc. podobała się panująca ogólna atmosfera, a 90 proc. dobrze oceniło rozmieszczenie stoisk i sposób informowania odwiedzających. Inhorgenta 2009 dowodzi, że branża jubilerska i zegarmistrzowska mają się, pomimo sytuacji na światowych rynkach, bardzo dobrze. - Konsumenci są zainteresowani inwestowa niem w biżuterię, kamienie szlachetne i inne cenne przedmioty - mówi Manfred Wutzlhofer, prezes zarządu Messe München GmbH. - Zar ówno producenci, jak i ich odbiorcy potrzebują w trudnych czasach platformy porozumienia, a targi inhorgenta 2009 były odpowiednią okazją do takiego spotkania - kontynuuje.

Trendy w nadchodzącym roku
Inhorgenta 2009 to także szansa na zapoznanie się z najnowszymi trendami w biżuterii i zegarkach. Znaczna część wystawców pokazała w swoich kolekcjach jasne i duże wzory, i to zarówno w biżuterii, jak i w zegarkach. W nadchodzącym sezonie modne będą jaskrawe kolory, m.in. turkusowe. Podczas targów można było zaobserwować nowy trend - wiele zegarków oraz biżuterii było zaprojektowane w stylu hipisowskim. Oglądając kolekcje, można było odnieść wrażenie, że ich mottem jest jak najwięcej kolorów w życiu.
Zegarki w centrum uwagi
Podczas tegorocznych targów szczególną uwagę zwrócono na zegarki. Zaprezentowane zostały najnowsze modele wszystkich najważniejszych światowych marek. - Oprócz dużych i znanych wytwórców luksusowych marek, dostępnych także w Niemczech, znalazło się wielu mniejszych producentów i projektantów - powiedział Armin Wittmann, Project Manager z inhorgenta europe. - Na targach było ponad 300 wystawców zegarków.

Pozytywne nastroje Zarówno odwiedzający, jak i wystawcy byli zaskoczeni pozytywnym nastrojem, jaki panował na targach. - Na naszym stoisku mieliśmy klientów z 24 krajów, już w czasie pierwszej godziny osiągnęliśmy zamierzone wyniki - powiedział Ralf Mock, rzecznik spółki Thomas Sabo. - Bardzo cieszymy się, że udało nam się sprawnie wprowadzić na rynek naszą kolekcję zegarków - dodał. Równie optymistycznie wyrażały się o inhorgencie 2009 osoby z branży jubilerskiej: - Nastrój w sektorze platyny był bardzo pozytywny. My również jesteśmy zadowoleni z uczestnictwa w targach, mimo że liczba odwiedzających nasze stoisko była niższa niż w roku ubiegłym - powiedziała po imprezie Claudia Petz, rzeczniczka Platinum Guild.

Polski akcent
Wśród 29 polskich wystawców w Monachium byli przede wszystkim projektanci biżuterii. Warto zauważyć, że znany polski projektant Marcin Zarembski był na inhorgencie po raz dziesiąty. W tym roku nie zabrakło również firmy Art 7 oraz Galerii Sztuki z Legnicy i Stowarzyszenia Twórców Form Złotniczych.
[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|
Wiktoria Wilk





