Wycinanie srebrnej blachy wodą

Zaprojektowanie nowoczesnej, skomplikowanej biżuterii jest dopiero początkiem drogi ku oddaniu do rąk odbiorcy gotowego produktu. Im trudniejszy wzór, tym bardziej skomplikowane jest jego wykonanie. Bez precyzyjnych maszyn wykonanie wielopłaszczyznowej biżuterii wydaje się zadaniem niemal niemożliwym.

pj-2014-04-32

Dlatego też coraz częściej zdarza się, że twórcy biżuterii decydują się na wykorzystanie w swojej pracy nowoczesnych narzędzi pozwalających na precyzyjne wykonanie zaprojektowanej biżuterii. Jednym z nich jest laser, który umożliwia wycięcie ze srebrnej i złotej blachy najbardziej skomplikowanych wzorów. Twórcy biżuterii stoją przed dylematem: czy wysyłać swoje projekty za granicę, gdzie możliwe jest wycięcie ich laserem neodymowym, czy próbować wycinać biżuterię laserem gazowym? A może wyciąć wzory wodą?

Laserowy zawrót głowy

Najczęściej spotykanymi laserami do cięcia blachy na polskim rynku są lasery gazowe. Laser gazowy typu CO2 (molekularny) posiada ośrodek czynny będący mieszaniną gazów: azotu, dwutlenku węgla i helu (N2-CO2-He). Akcja laserowa powstaje przy przejściu między poziomami oscylacyjno-rotacyjnymi cząsteczki CO2. Poziomy laserowe odpowiadają energiom drgań cząsteczki CO2 związanym z rozciąganiem podłużnym symetrycznym lub niesymetrycznym i rozciąganiem poprzecznym deformacyjnym. Mimo że laser ten jest stosunkowo łatwo dostępny, a wykorzystanie go do produkcji biżuterii dość tanie, to niestety nie nadaje się do tworzenia biżuterii ze srebra. Jak podkreślają specjaliści, laser gazowy CO2 doskonale radzi sobie z cięciem blachy stalowej i aluminium, ale cięcie nim srebra jest niemożliwe. Twórcy biżuterii aluminiowej i stalowej chętnie wykorzystują możliwości lasera w produkcji swojej biżuterii, dzięki czemu osiągają niezwykle ciekawe rezultaty. Laserem idealnym do cięcia srebra jest laser na ciele laserowe są w nim wykonane z granatu itrowo-glinowego z dodatkiem trójtlenku neodymu (Nd:YAG). Pobudzenie lasera Nd:YAG, podobnie jak wszystkich laserów na ciele stałym, odbywa się metodą „pompowania optycznego” przy zastosowaniu lampy o pracy ciągłej (kryptonowej lub ksenonowej). Jednak wykorzystanie ich do cięcia blachy złotej i srebrnej jest drogie i dość kłopotliwe, gdyż żadna firma w Polsce nie wykonuje tej usługi. Wydaje się, że jednym z lepszych rozwiązań jest wykorzystanie waterjetów, czyli maszyn, które wykorzystując strumień wody o ekstremalnie wysokim ciśnieniu, najczęściej z domieszką ścierniwa, pozwalają na przecinanie najrozmaitszych surowców i tworzyw – od bardzo cienkich folii po materiały o grubości 30 cm. W przeciwieństwie do technologii obróbki laserem czy plazmą, przy cięciu wodą na krawędziach nie powstają nierówności, które wymagałyby dodatkowej obróbki, a sam materiał nie zmienia się pod wpływem wysokiej temperatury, nacisków mechanicznych ani oddziaływań chemicznych.

pj-2014-04-33

Waterjet, czyli tworzenie biżuterii wodą

Projektanci biżuterii tworząc skomplikowane wzory zmuszeni są albo do zlecenia wycięcia swojej biżuterii firmom posiadającym specjalistyczne maszyny, albo do zakupienia maszyn na własny użytek. Decydując się na ten krok warto zastanowić się nad wykorzystaniem maszyn do cięcia blach srebrnych i złotych strumieniem wodnym. Technologia ta nadaje się do obróbki wszelkiego rodzaju metali, szkła, drewna, tekstyliów, gumy, ceramiki, kamieni naturalnych, kompozytów, tworzyw sztucznych i wielu innych materiałów, które w przypadku użycia alternatywnych technik skrawania mogą sprawiać problemy. – Po pierwsze woda może przeciąć znacznie grubsze materiały niż laser średniej mocy – mówi Adam Cegielski, współwłaściciel firmy TECHJET. – Do tego laser nie nadaje się do cięcia niektórych metali i innych materiałów, które topią się pod wpływem temperatury wytwarzanej przez niego – dodaje. Należy pamiętać, że twórcom biżuterii nie uda się wyciąć skomplikowanych wzorów biżuterii tak precyzyjnie jak specjalistycznym maszynom. Większość firm oferujących możliwość cięcia metali strumieniem wody zapewnia tolerancję cięcia do 0,01 mm. Twórcy biżuterii decydujący się na cięcie biżuterii waterjetem mogą liczyć na niskie ceny wytworzenia swojej biżuterii.

– Koszty zależą od czasu potrzebnego na wycięcie – mówi Adam Cegielski. – Grubsze elementy tnie się wolniej, ale znaczenie ma także ilość detali – inaczej wycenia się drobne zlecenia, a inaczej stałą współpracę na szerszą skalę –dodaje. Jednocześnie należy pamiętać, że waterjety dzięki niskim kosztom części eksploatacyjnych i łatwości przygotowania procesu cięcia bez użycia gazów technicznych są ekonomiczną metodą obróbki, zwłaszcza przy średnich i krótkich seriach. Dlatego też warto rozważyć zakup urządzenia na własność jeśli ilość ciętego materiału będzie wystarczająco duża. – Jeśli średnie miesięczne koszty zleceń przekraczają parę tysięcy złotych, z pewnością warto kupić maszynę na własność – mówi Adam Cegielski. – Przy małym własnym nakładzie produkcyjnym własna maszyna opłaca się pod warunkiem, że zdecydujemy się świadczyć usługi dla innych. Z naszych statystyk wynika, że łączenie produkcji i usług to bardzo opłacalny model biznesowy – dodaje. [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
Dostęp dla prenumeratorów

Polskiego Jubilera

Użytkownik:
Hasło:
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania dwumiesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.polskijubiler.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.polskijubiler.pl
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl

Marta Andrzejczak