Wyrwane z czarnego rynku

Skarby Ukrainy z kolekcji Platar po latach perturbacji trafiły na wystawę w Muzeum Narodowym w Warszawie. Nie obyło się jednak bez kontrowersji i atmosfery skandalu





Zdobione granulacją, filigranem i szlachetnymi kamieniami naszyjniki, bransolety, kolczyki, pierścienie i zdobione przedmioty użytku codziennego to tylko część przedmiotów prezentujących osiągnięcia starożytnych i średniowiecznych złotników, zgromadzonych na wystawie Starożytne Skarby Ukrainy. Ukraina światu.






Złotnictwo przez wieki


W warszawskim Muzeum Narodowym można obejrzeć prawie 500 przedmiotów z czasów obejmujących 18 stuleci - od VI w p.n.e. do XII w n.e. Są tu kunsztowne arcydzieła starszej od egejskiej kultury trypolskiej, przedmioty pochodzące z czasów koczowniczych plemion Kimmerów, Scytów i lubiących przepych Sarmatów, a także Greków, Rzymian, Bizancjum i Rusi Kijowskiej.




Zachwycają zarówno pięknie zdobione naczynia trypolskie i przedmioty codziennego użytku, jak i złote klejnoty: arcydzieła złotnicze w typowym dla ludów stepowych stylu zwierzęcym, klasyczne i mistrzowskie klejnoty greckie, ozdoby i dewocjonalia bizantyjskie oraz ruskie precjoza, np. zdobione emaliami wisiory i kabłączki skroniowe.

Właśnie bogata kolekcja złotej biżuterii wyrabianej przez greckich złotników dla kolonistów i scytyjskich arystokratów robi największe wrażenie. Prof. Witold Dobrowolski, kurator zbiorów sztuki starożytnej w Muzeum Narodowym i komisarz wystawy podkreśla, że wiele z bransolet, naszyjników, wisiorów, kolczyków i pierścieni to dzieła najwyższej artystycznej próby. Nie ustępują przedmiotom zgromadzonym w światowych muzeach, a na ich przykładzie można prześledzić ewolucję form złotniczych i sposobów zdobienia.


Konflikt interesów

Ekspozycja jest pierwszą prezentacją kolekcji nieżyjącego już Sergieja Platara i Sergieja Taruty, dwóch przemysłowców i mecenasów ukraińskich, poza granicami ich kraju. Platar i Taruta zgromadzili w ciągu 10 lat kilkanaście tysięcy eksponatów. Kupowali je często na czarnym rynku archeologicznym, czego nie ukrywają ani oni, ani prof. Witold Dobrowolski. Tłumaczenie tworzenia kolekcji patriotycznymi pobudkami, ale w nie do końca uczciwy sposób, bulwersuje jednak archeologów i historyków sztuki.


Rynkiem wstrząsnęły kontrowersje: ratować dzieła za wszelką cenę, choć pokątne ich skupowanie sprzyja rozwojowi nielegalnego handlu, czy pozwolić na rozproszenie skarbów po ukrywanych zbiorach kolekcjonerów z całego świata. A dzieła kupować można nawet na zwykłych bazarach, np. w Sewastopolu lub w kijowskim Klubie Kolekcjonera, bo ukraińska milicja, choć o tym wie, nie reaguje. Historycy są również oburzeni kładzeniem nacisku przez kolekcjonerów tylko na wartość rynkową ich zbiorów. Najpiękniejsze i najcenniejsze przedmioty wydobywane ze starożytnych grobów trafiają bowiem do najbogatszych, pozostałe ulegają rozproszeniu, co uniemożliwia wzbogacanie wiedzy o starożytnych kulturach.


Spór naukowców

Część muzealników odmawia prezentacji zbiorów Platara i Taruta, bo ich przyjęcie oznaczałoby akceptację sposobów pozyskiwania dzieł. Zdaniem prof. Jana Chochorowskiego, dyrektora Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, zorganizowanie takiej wystawy to nobilitacja przestępczej działalności i współudział w przestępstwie. Inni, jak prof. Michał Gawlikowski, przewodniczący Rady Naukowej Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW, nie widzą w tym nic złego i podkreślają, że wprawdzie kolekcjonerzy odkupili przedmioty od rabusiów i pośredników, ale przynajmniej dzięki temu nie zostały one wywiezione poza granice Ukrainy.





Prof. Dobrowolski też uległ tym argumentom... i urodzie kolekcji. Muzeum Narodowe od kilkudziesięciu lat nie miało okazji prezentować osiągnięć złotników starożytnych. Starsze pokolenie mogły ponad 30 lat temu, w 1976 roku, obejrzeć Złoto scytyjskie z Ermitażu, a w 1962 roku Złoto starożytnej Italii. Mimo kontrowersji nie warto więc przeoczyć Starożytnych Skarbów Ukrainy, bo kiedy trafi się następna okazja poznania prac złotników z dawnych wieków... nie wiadomo.


Marta Brenda
Wystawa czynna do 29 czerwca

[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
Dostęp dla prenumeratorów

Polskiego Jubilera

Użytkownik:
Hasło:
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania dwumiesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.polskijubiler.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.polskijubiler.pl
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl

Marta Brenda