Biżuteria po europejsku inhorgenta 2008

Muszą tu być nie tylko osoby poważnie zainteresowane eksportem do Niemiec i innych krajów europejskich. W Monachium cenne informacje znajdzie nawet lokalnie działający jubiler, złotnik czy sprzedawca biżuterii


Zakończone 18 lutego monachijskie targi inhorgenta 2008 dowiodły, że mimo niepewnej koniunktury na rynkach światowych oraz silnego złotego, eksport polskiej biżuterii może być bardzo opłacalny.


Sukces wymaga jednak dużego nakładu pracy i kreatywności. Wśród 26 polskich wystawców w Monachium są przede wszystkim projektanci prezentujący swoje prace w prestiżowej hali C2, oraz grupa firm bursztyniarskich skupiona w hali A2. Małą, ale bardzo interesującą ofertę przedstawili państwo Drabisiakowie z firmy Gold-Rex. Projekty firma, która dotąd wystawiała się przede wszystkim na odbywających się także w Monachium wcześniejszych targach minerałów, łączą rzadką umiejętność obróbki nawet najtrudniejszych minerałów z talentem nadawania im ostatecznej formy w złotniczej oprawie. Sympatycznym polskim akcentem były również dwie znakomite kawiarnie prowadzone przez firmę Art Café.

Polskie wzornictwo ma już stałą, mocną pozycję wśród monachijskich prezentacji. Zwiedzający mogli się zapoznać także z ofertą szerokiej grupy polskich projektantów, reprezentowanych po raz pierwszy przez Deco Echo. Poza stałymi bywalcami prestiżowej projektanckiej hali C2, takich jak Art 7, Marcin Zaremski, a także Stowarzysznie Twórców Form Złotniczych czy Galeria Sztuki w Legnicy. Warto zauważyć, że Marcin Zaremski, wystawiający się w Monachium już po raz dziewiąty, zaczynał od małego punktu na uboczu hali, by w tym roku otrzymać duże stoisko w prestiżowym miejscu głównej alei. Podobnie przedstawiciele legnickiej Galerii kiedyś musieli pracowicie prezentować wizję dolnośląskiego konkursu, by dziś, gdy ich przedsięwzięcie cieszy się ogólnoświatową renomą, udzielać w zasadzie tylko technicznych informacji licznym projektantom zainteresowanym Międzynarodowym Konkursem Sztuki Złotniczej.

W tym roku po raz pierwszy do wystawy Brand New-New Brand zakwalifikowało się dwoje Polaków: Jacek Ostrowski i Marta Hryc. Ewa Rachoń, komisarz gdańskiego Amberifu została zaproszona do jury prestiżowego konkursu innovationepreise. Wręczyła jedną z czterech nagród przyznawanych projektantom za innowację, oryginalność, idealizm i autentyczność pracy. Uhonorowała Kathleen Hannemann za architektoniczną biżuterię z betonu zbrojonego kamieniami szlachetnymi i stalą. Bywalcy inhorgenty przyznają, że prezentowane przez Polaków wzornictwo cieszy się dużym zainteresowaniem, a także odnosi komercyjny sukces na coraz większą skalę. Co ciekawe - na przykład stoiskiem pod marką S&A zawiadywał już po raz kolejny lokalny niemiecki przedstawiciel gdyńskiego producenta. Większość polskich wystawców z hali A2 uznała targi za sukces - mimo pewnych obaw, do których przyznawali się organizatorzy nie zabrakło klientów z Niemiec.

Jednocześnie coraz częściej tutejsze wyrocznie kształtują modę na bursztyn. Na przykład w cieszącym się dużym zainteresowaniem seminarium na temat tegorocznych trendów Christel Trimborn z Goldschmiede Zeitung Art&Design znalazły się wyroby z bursztynu, między innymi polskie projekty Jacka Ostrowskiego i firmy Art 7. Może mieć to istotne znaczenie dla polskiego eksportu bursztynowego, bo choć monachijskie targi mają wymiar ogólnoświatowy, to jednak przede wszystkim handluje się tu z Niemcami.


A jak twierdzą znawcy tego rynku, za naszą zachodnią granicą kupuje się przede wszystkim to, co zostało uznane za modne przez branżowe autorytety. Trzeba jednak zaznaczyć, że wskazywane przez Trimborn projekty są dalekie od tradycyjnego gdańskiego wzornictwa. Chcąc wykorzystać pojawiającą się szansą, bursztynnicy staną więc przez dużym wyzwaniem. Zwłaszcza że na tegorocznej inhorgencie licznie prezentowane były niemieckie projekty bursztynowe, w większości bardzo ciekawe.

Zdaniem Joanny Biernackiej-Goworek z warszawskiego biura Międzynarodowych Targów Monachijskich, inhorgenta to nie tylko miejsce, w którym warto się wystawiać, ale także cenne źródło informacji dla przedstawicieli sieci sprzedaży. Monachijską imprezę odwiedziło ponad 30 tys. kupców i gości, z czego około 1/3 pochodziła ze wschodniej Europy. Trzeba tu zaznaczyć, że choć w tym roku, jak i w minionych latach nie brakowało zwiedzających z Polski, to najszybciej wzrasta liczba gości z Węgier i Czech.

Na takich targach najłatwiej można zorientować się w nadchodzących trendach, podpatrzyć konkurencję i pomysły z innych rynków, ale także dokonać konkretnych zamówień. Na marginesie trzeba dodać, że zdarzają się polskie firmy robiące właśnie tu zakupy u rodzimych dostawców. W dzisiejszych czasach nawet średni sklep nie powinien poprzestawać na korzystaniu z oferty odwiedzających go akwizytorów i handlowców.

W dobie szybkiego przepływu informacji mody upowszechniają się błyskawicznie. Jeśli sprzedawca nie chce zostać zaskoczony nagłym zapotrzebowaniem klienta, musi sam szukać informacji i starać się przewidzieć jego oczekiwania. Na inhorgencie można też nawiązać kontakt z przedsiębiorcami szukającymi nowych przyczółków. Jedną z takich firm jest Rolf Dillmann, szwajcarski producent zegarków z wyższej półki, poszukujący w Monachium franszyzobiorców.

Kpt















Stoisko Deco Echo




















Wystawa Brand New - New Brand


















Dużym wydarzeniem było wskazanie bursztynu jako obowiązującego trendu
























Daniel Dillmann, prezes Rolf Dillmann AG nawiązał na inhorgencie wiele kontaktów, m.in. z Holendrami, ale nie spotkał żadnego potencjalnego partnera z Polski





Podczas wręczania innovationepreise. Od prawej Ewa Rachoń, nagrodzona Kathleen Hannemann i Manfred Wutzlhofer, dyrektor targów

[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
Dostęp dla prenumeratorów

Polskiego Jubilera

Użytkownik:
Hasło:
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania dwumiesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.polskijubiler.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.polskijubiler.pl
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl