Klubowa biżuteria
Wielką karierę w ubiegłym roku zrobiły kiermasze wyrobów rękodzielnicznych. Chociaż w znacznej mierze gromadzą amatorów, niemających wiele wspólnego ze złotnictwem, to jednak pojawiają się tam coraz chętniej także artyści, uciekający od oficjalnej sieci galerii - Na szerszą skalę moda na kiermasze zaczęła się w marcu 2007 roku - mówi Sylwia Lazar, organizatorka kiermaszy w warszawskiej "Jadłodajni Filozoficznej". 
W całym kraju odbywa się ich coraz więcej, i podobnie będzie w 2008. Organizowane są w klubach młodzieżowych, a niektóre także w galeriach młodych artystów. - Są świetną alternatywą dla galerii internetowych, takich jak Wylęgarnia czy Zielony Kot, których znaczenie także rośnie, ale które pobierają coraz wyższe prowizje - podkreśla Sylwia Lazar. - Takie kiermasze kształtują gust młodej publiczności, która za kilka - kilkanaście lat będzie decydowała o sukcesie komercyjnym projektantów - mówi znany artysta - złotnik. Z drugiej strony widać także wolę profesjonalizowania się początkujących artystów. Niestety, nie mają oni zbyt wielu możliwości zdobywania złotniczych szlifów.
[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|





