Bursztyn i krzemień
Polska w świecie słynie bursztynem. A przynajmniej chcielibyśmy, żeby słynęła. Tyle, że niestety poza Polską niespecjalnie przejmują się, że to nasza specjalność
Powoli ta smutna prawda zaczyna do nas docierać. Co gorsze w zasadzie bursztynu u nas nie ma... Mają go Rosjanie, mają Ukraińcy, czasem się nawet podzielą... Najwięcej bursztynu, czy jak to się tam u nich nazywa, mają oczywiście Chińczycy.
My na razie mamy tylko działki bursztynonośneÉ O ile bursztynonośne się okażą. I jeśli wydobycie będzie się opłacało.
Chociaż niewątpliwie ważny jest aspekt psychologiczny - teraz mając w ręku bryłę bursztynu nie będziemy się musieli głowić, skąd tu się ona wzięłaÉ
Ponieważ chwilowo w Polsce wszyscy zajmują się wyłącznie Euro 2012, to do promocji bursztynowego kraju nikt nie ma głowy. Poza branżą oczywiście, ale ona jednak promuje bursztyn już od kilkudziesięciu lat. I to - uczciwie trzeba przyznać - nie bez pewnych wyników. Natomiast w ostatnim czasie, jak się wydaje, większość działań promocyjnych bursztynu branża adresuje sama do siebie.
To ciekawa i obiecująca koncepcja - bo można być prawie pewnym sukcesu.
Z promocją bursztynu jest więc nienajlepiej. Także na naszym własnym podwórku. Pokoleniu czterdziesto- i trzydziestolatków, które w międzynarodowych firmach, własnych biznesach albo i na saksach zarabia właśnie największe pieniądze i powoduje wzrost PKB, bursztyn niestety nie kojarzy się najlepiejÉ Raczej z obrazkami stateczków wylepionymi z drobnicy, ciocinymi sznurami bursztynów, najtańszymi i najbardziej tandetnymi pamiątkami z nad morza, niż z ekskluzywnymi kreacjami artystów. I trudno nie odnieść wrażenia, że może nawet nie tyle projektanci, ile osoby zajmujące się promocją nie mają nowych pomysłów na zmianę tego wizerunku.
Na skierowanie się właśnie ku osobom młodym.
Poprzedni numer Polskiego Jubilera w większej mierze poświęcony był krzemieniowi pasiastemu niż bursztynowi. Trudno mówić o konkurowaniu obu kamieni, znane są choćby prace uznanych projektantów, w których znakomicie prezentują się obok siebie. Natomiast niewątpliwie jest to minerał dla Polski bardzo charakterystyczny i równie wart zainteresowania.
Chociaż na zmianę tych proporcji miał też wpływ fakt, że wbrew pozorom redakcji ostatnio trudno uzyskać aktualne wieści z bursztynowej stolicy.
Redakcja odebrała bardzo ciepłe opinie Czytelników, które zachęcają do dalszej wytężonej pracy na informacyjnym posterunku. Nadszedł też jednak także list od bynajmniej nie anonimowego Czytelnika. Czy Jego uwagi wynikają z oceny merytorycznej, czy z przyzwyczajenia do publikowania przez PJ w kółko tych samych informacji o bursztynie - okaże się zapewne w przyszłości.
A tymczasem życzę Państwu Świąt bez negatywnych emocji, i do siego roku, pełnego zmian na lepsze, roku zarówno bursztynowo - jak i krzemienno-pasiastego, a przede wszystkim roku z pieniędzmi w portfelach Waszych Klientów, więc i w Waszych...
Wasz Krzemieńczyk
[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|





