Czas na marketing
Publikujemy tekst osoby w żaden sposób nie związanej z rynkiem bursztynniczym, fachowca w dziedzinie kreowania wizerunku i komunikacji marketingowej. Niektórym osobom związanym zawodowo z bursztynem wybrane poglądy autorki zapewne wydadzą się kontrowersyjne. W ten sposób chcemy rozpocząć na naszych łamach poważną dyskusję na temat przyszłości bursztynu na - nie tylko polskim - rynku jubilerskim. Monika Błasikiewicz- -Tormanowska
Od 2004 r współwłaściciel Agencji Public Relations Bis!
Wcześniej Account Director w międzynarodowej agencji PR. W latach 1999-2001 Marketing Director w firmie IT wprowadzającej na rynek polski nowe usługi w telefonii komórkowej, w latach 1997-1999 Dyrektor Promocji Zewnętrznej w telewizji TVN. Po dyplomie z filologii angielskiej zaczynała pracę w British Council, a następnie w ITI Poland

Zmiany na rynku wymagają nowego podejścia
Branża bursztynnicza stoi w obliczu konieczności zasadniczej zmiany formuły działania. Kryzys eksportu do strefy dolarowej, coraz większa ilość podróbek i to coraz podobniejszych do oryginału, ogromna aktywność firm chińskich, a także produkcja wschodnich sąsiadów, kończy pewną prosperity rynku biżuterii bursztynowej. Nowa sytuacja wymaga od przedstawicieli branży podjęcia zupełnie nowych działań
Biżuteria z bursztynu, mimo wyjątkowości materiału, nie uchodzi za towar luksusowy, premium, selektywny. Wiele dziś majętnych osób kojarzy ją bowiem z tandetnymi pamiątkami, które kupowali na straganie z pamiątkami podczas szkolnych wycieczek, i to nie tylko z nad morza, ale i z Zakopanego. Są na rynku firmy, które do tej pory żyły z dużego obrotu i małego narzutu. Niestety nie mają szans z konkurencją ze Wschodu - tego bardzo bliskiego i Dalekiego. Towar, wyrób, który jest masowy i łatwo dostępny nie będzie nosił znamion wyjątkowości, a więc nie będzie przedmiotem pożądania i chęci posiadania. Prawdziwy bursztyn ponownie musi stać się ozdobą wyjątkową, dostępną dla nielicznych, niepowtarzalną. Wtedy to klienci będą poszukiwali wyrobów z bursztynem jako nobilitujących, i wróci on na należny mu piedestał.
Prawdziwy/nieprawdziwy
Jedną z przyczyn pauperyzacji bursztynu jest jego łatwa dostępność i wysoka podaż. Bierze się to m.in. z wielu dostępnych na rynku falsyfikatów. Osoba, która pragnie nabyć drogą ozdobę z bursztynu także nie może mieć wątpliwości, czy warto wydać kilka tysięcy złotych na - co prawda - piękną rzecz, ale skąd wiadomo, czy z bursztynem prawdziwym. Tylko w sytuacji, kiedy towar na rynku występuje w ilościach limitowanych i jest certyfikowany, zyskuje na unikalności i atrakcyjności. Międzynarodowe Stowarzysznie Bursztynników robi wiele, by wyeliminować wykorzystywanie w roli bursztynu którejś z jego podróbek. Jednak certyfikowanie wytwórców, to za mało. Rozwiązaniem odpowiednim byłyby na przykład eleganckie nalepki na opakowaniach - "wyrób certyfikowany". Pamiętajmy bowiem, że zawsze towar noszący miano certyfikowanego staje się dobrem wyjątkowym.

Trendsetter - osoba popularyzująca w swoim środowisku nowe mody. Może być to osoba charyzmatyczna, której zachowania są kopiowane przez jej znajomych. Jednak coraz częściej tego pojęcia używa się w stosunku do osób zawodowo zajmujących się promocją określonych produktów czy zachowań za pośrednictwem mniej lub bardziej osobistych kontaktów.
Fashion victim - osoba zmieniająca swój wizerunek w zależności od obowiązującej mody, nie posiadająca własnego stylu, szybko przyswajająca nowe trendy; pojęcie używane także w stosunku do osób uzależnionych od konsumpcyjnego trybu życia i zakupów.
Fashion victim - osoba zmieniająca swój wizerunek w zależności od obowiązującej mody, nie posiadająca własnego stylu, szybko przyswajająca nowe trendy; pojęcie używane także w stosunku do osób uzależnionych od konsumpcyjnego trybu życia i zakupów.
Wiele przedmiotów ze świata mody jest wręcz numerowanych, aby podkreślić krótkość kolekcji, czyli jej unikalność. Posiadacz przedmiotu z kolekcji "limited edition" wie, że warto było zapłacić wysoką cenę w zamian za nabycie czegoś wyjątkowego i znalezienie się w wąskiej grupie szczęśliwców, które tą rzeczą dysponują. Więc nie tyle wprowadzenie certyfikatów, ale przede wszystkim nagłośnienie takiej akcji i uświadomienie klientom, że od tej pory powinni poszukiwać tylko wyrobów noszących takie świadectwo, zagwarantuje im pewność i bezpieczeństwo.
Bursztyn jest cool Obecnie trudno jest sprzedać jakikolwiek produkt, jeżeli nie jest on wylansowany przez media, a także postrzegany jako modny, cool, trendy. Nieznany nikomu tanzanit nagle stał się ogólnoświatowym przebojem - z "centrum decyzyjnym" w Hollywood i Londynie. Być może wiele zależy tu od przypadku i kaprysu jakiejś gwiazdy. Jednak większość producentów wyrobów z bursztynu przez wiele lat o taką promocję nie zabiegało.
Nawet amerykański sukces bursztynu zawdzięczamy przede wszystkim tamtejszej polonii. Należy bursztyn ponownie przywrócić modzie, przekonać opinię publiczną, "trend setterów", a nawet "fashion victims", że bursztyn może być wspaniałą, oryginalną ozdobą. Ciekawą inicjatywą jest nadanie polskiemu bursztynowi twarzy Lidii Popiel. Jednak na ocenę efektów tej inicjatywy Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, przyjdzie jeszcze poczekać. Może warto już teraz pokusić się o dodanie jej partnerki z grupy wiekowej dwudziesto-, trzydziestolatków, gdyż ta grupa najczęściej należy do tzw. "fashion victims".
Wyjście poza branżę
Branża bursztynnicza jest bardzo hermetyczna - na imprezach promocyjnych i targach na ogół wciąż spotykają się ci sami ludzie. Jeśli przyjeżdżają z zagranicy, to są już do bursztynu przekonani. Z kolei bursztyn rzadko trafia na inne "salony". A przecież prostym sposobem promocji polskiego bursztynu jest wręczanie nagród z bursztynem zwycięzcom różnych międzynarodowych konkursów, vipom odwiedzającym nasz kraj. Jeśli chcemy pozycjonować bursztyn jako oznakę luksusu, to wybór imprez czy okazji do wręczania takich nagród musi być oczywiście bardzo selektywny.
Projektanci i producenci powinni także startować w konkursach niekoniecznie związanych z samą branżą jubilerską. Mogą z powodzeniem rywalizować choćby o tytuł Super Brand, czy CoolBrand. Innym problemem jest to, że my, Polacy nie umiemy, a może nie lubimy chwalić się swoimi sukcesami i informować o nich innych. Pomału uczymy się tego od zagranicznych koncernów, które wykorzystują informacje o zdobytych nagrodach nie tylko w komunikacji do prasy, ale także w reklamie. Metodę tę stosują z powodzeniem producenci kosmetyków, informując potencjalnego nabywcę o otrzymaniu Doskonałości Roku czy innych trofeów. Powinni pamiętać o tym także polscy jubilerzy: efekt komunikacyjny niewielkiego emblematu może być bardzo wyraźny.

Warto rozważyć zatrudnienie specjalistycznych firm czy profesjonalnych konsultantów do przeprowadzenia jakiejś kampanii informacyjnej. Jest to ze wszech miar słuszne i zasadne. Nie tylko dlatego, że profesjonalista wie, jak dotrzeć do określonego klienta, czy zaproponuje ciekawą kreację (w środowisku jest wiele osób z cenną wiedzą i kreatywnymi pomysłami), ale przede wszystkim dlatego, że po prostu spojrzy na całą sytuację z boku, obiektywnie od zewnątrz, jako odbiorca.
Polski bursztyn zyska należny mu splendor. Należy jednak odświeżyć jego entourage, wykorzystać dostępne i przez wiele innych produktów od lat wykorzystywane środki, takie jak marketing, nowoczesna sprzedaż, promocja. Jest to na pewno akcja wymagająca współdziałania wielu osób, środowiska, władz lokalnych, często także centralnych, placówek polskich zagranicą. Potrzeba tylko decyzji i konsekwentnej jej realizacji.
[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|





