Złotnictwo ma przyszłość!
Polacy coraz chętniej kupują biżuterię. Specjaliści twierdzą, że nadchodzi dobra koniunktura na rynku wyrobów jubilerskich. Musimy tylko nadal rozwijać oryginalne wzornictwo i konsekwentnie być fair, nie tylko w stosunku do swoich klientów, ale także wobec samych siebie
W dniu10 maja odbyło się spotkanie konsultantów gdańskich targów Amberif. Zgodnie uznano, że tegoroczna edycja była najbardziej udana pod względem handlowym i promocyjnym w historii tej największej na świecie imprezy bursztynniczej. Konsultanci zalecili zarządowi Międzynarodowych Targów Gdańskich dalsze zaostrzenie regulaminu w zakresie eliminowania firm, które podczas targów obracają imitacjami bursztynu lub niewłaściwie oznaczają wyroby, a także kopiują wzory innych. Na tym przykładzie widać dobrze, że konsekwentne dbanie o przestrzeganie zasad fair play podczas targów w Gdańsku przynosi wymierne korzyści: wystawcy coraz śmielej inwestują we wzornictwo i ekspozycję swoich kolekcji, a kupcy zyskują z roku na rok coraz większą pewność co do autentyczności kupionych na Amberifie wyrobów. Podobne mechanizmy musimy wprowadzać nie tylko w bursztynowym sektorze naszego rynku. Jeżeli klienci będą mieli pewność, że nie zostaną wprowadzeni w błąd w naszych sklepach, to chętniej będą w nich kupować. Przykłady sieci firm Apart, W. Kruk czy Yes pokazują, że w dłuższej perspektywie takie podejście się opłaca. Bierzmy przykład z Poznaniaków, ufając, że prędzej czy później dobry pieniądz wyprze gorszy.
Duk rekomenduje
Sławomir Fijałkowski konsekwentnie umiędzynaradawia konkurs w Legnicy. Jednocześnie co roku
jako artysta - bez prawa do ubiegania się o laury
- wypowiada się na konkursowy temat. W tym roku spodobały mi się jego zwykłe odpustowe obwarzanki z jednym niezwykłym z białego bursztynu.
To się nazywa piękno absolutne.
Rekomenduję! t
Fakty i plotki
zdaniem Duka
Festiwal Srebra to prawdziwe święto artystycznego wzornictwa. Chwała organizatorom i Sławomirowi Fijałkowskiemu, że tak umiędzynarodowili legnicki konkurs sztuki złotniczej, że w tym roku nadesłano prace nawet z Kolumbii, czy Tajlandii. W Legnicy w ten jeden majowy weekend powinniśmy mieć możliwość spotkania z niemal wszystkimi polskimi twórcami form złotniczych. Niestety, obecnie to marzenie ściętej głowy. Jeżeli my sami nie przywiązujemy wagi do legnickiego festiwalu, to nie oczekujmy tego od innych, a przede wszystkim nie narzekajmy, że nikt nie promuje polskiego wzornictwa.
Jest realna szansa, żeby na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku powstała pracownia biżuterii. Wszystko w rękach kilku znanych w środowisku osób, a przede wszystkim Rektora tej znamienitej uczelni. Jego Magnificencjo, to absurd, żeby trójmiejscy bursztynnicy jeździli na nauki rzemiosła do Łodzi. Światowa Stolica Bursztynu musi posiadać uczelnię, na której artyści będą uczyć się projektować i wykonywać oryginalną biżuterię artystyczną.
Zapraszamy
do współredagowania
tej rubryki
e-mail: zdaniemduka@pws-promedia.pl
KOMENTARZ
MIESIĄCA
Prokuratora umorzyła śledztwo w sprawie ubiegłorocznego konkursu. "SkandalŇ. Mimo to Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz kombinat KGHM nie wsparły w tym roku legnickiego konkursu. Jest tajemnicą poliszynela, że w Legnicy rosną jak grzyby po deszczu organizacje, które w nazwie mają słowo katolickie. Podobno to gwarancja uzyskania wsparcia z budżetu miejscowego potentata. Mam nadzieję, że zarząd kombinatu pomyśli też o doczesnych interesach firmy, takich jak choćby promocja wzornictwa biżuterii artystycznej ze srebra, w Polsce i na świecie. [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|
Stefan Duk





