Bursztyn w kopernikańskim duchu
Giedymin Jabłoński
Autor był przewodniczącym jury konkursu "Bursztyn i Astronomia" we Fromborku
Temat konkursu na pozór trudny, bo cóż ma bursztyn wspólnego z astronomią (co innego, gdyby to był "bursztyn i jubilerstwo",
albo "stal i hutnictwo") został skonstruowany na zasadzie koanu zen: pytania bez jednoznacznej odpowiedzi, za to mającego prowadzić do "zjednoczenia się z jego duchem"

Uczestnikom fromborskiego konkursu udało się trafnie nawiązać do zadanego przez organizatorów tematu, zaś jurorzy, wciągnięci w bogate, często nieoczekiwane, interpretacje, obradowali do późna w nocy, zastanawiając się nad formułą ich oceny. Wysiłek został jednak uwieńczony zgodnym i werdyktem.
Pierścień jak lunetka z bursztynu
Szczególne uznanie zyskał niewielkich rozmiarów pierścień, składający się z precyzyjnie wyrzeźbionej z kawałka naturalnego bursztynu rurki, oprawionej w prostą, geometryczną konstrukcję ze złota. Myśl o tym, jak noszący ten pierścień może spojrzeć przez lunetkę z bursztynu, z całą jego historią w naturze i kulturze, na gwiaździste niebo, przywołuje konotacje tak bogate, jakich można oczekiwać tylko po wybitnym dziele artystycznym.


Trzy równorzędne trzecie nagrody otrzymali: Elżbieta Held (Polska) za interesującą graficzną interpretację układu heliocentrycznego, Wojciech Mokwiński (Polska) za oryginalny szkic systemu planetarnego o bogatych konotacjach osiągniętych przez użycie różnorodnych materiałów zestawionych z bursztynem w postaci samorodków - kropli oraz perfekcyjnie fasetowanych form geometrycznych i Silvia Waltz (Hiszpania) za odważną kolorystykę i interesujące formy, nowatorskie użycie bursztynu w zestawieniu z innymi materiałami oraz wyraźny szacunek dla niego.
Inspiracje kopernikańskim systemem heliocentrycznym
Kilkoro uczestników zainspirowało się geometrią kopernikańskiego systemu heliocentrycznego, są więc wśród eksponatów planety, orbity i słońca, wizje science fiction i obrazy nieba, jest bursztynowe Stonehenge, kalejdoskop i kalendarz. Zastosowane zostały różnorodne formy, techniki i materiały. Temat nie tylko spełnił swoją inspirującą rolę, ale z powodu bogatych możliwości interpretacji oraz krótkiego czasu wyraźnie nie został wyczerpany.
Giedymin Jabłoński
Wystawa artystyczna, szczególnie jeśli połączona jest z konkursem, może stać się fascynująca przygodą. Przygodą dla organizatorów, uczestników, w końcu odbiorców. Organizatorzy oczekują jak najlepszych i licznych prac, wnoszących coś istotnego do dorobku dziedziny sztuki, której wystawa dotyczy. Uczestnicy, poddając swoje wypowiedzi weryfikacji jurorów i porównaniu z innymi, przeżywają dodatkowe emocje wzmacniane myślą o możliwości zdobycia nagrody. Odbiorcy, porównując interpretacje poszczególnych autorów z własnymi skojarzeniami, mają okazję do refleksji i przeżyć estetycznych.
Czy stało się tak w przypadku pierwszej edycji fromborskiego biennale bursztynu?
Muszę przyznać, że przekonałem się po raz kolejny o tym, że bursztyn przyciąga nie tylko źdźbła trawy czy skrawki papieru. Przyciągał także na pewno fromborsko - kopernikański genius loci. W wyniku zespolonego działania tych dwóch magicznych sił oraz wrażliwości i otwartości na nowe propozycje artystycznej braci, powstała niezwykle interesująca wystawa, która cieszy się wielkim powodzeniem wśród publiczności. Oczywiście, nie same siły magiczne tu działały. Nie byłoby wystawy bez wytężonej pracy artystów uczestników oraz kuratorów, z którymi miałem wielką przyjemność współpracować: Elżbiety Topolnickiej Niemcewicz i Weroniki Wojnowskiej oraz nieustannego wsparcia, którego we wszystkich trudnościach udzielał braniewski starosta Leszek Dziąg.
gj
Wystawa prezentowana była we fromborskiej Wieży Radziejowskiego, o siedmiometrowej grubości murach, w której kołysze się wahadło Foucault'a.
W tym miejscu pięćset lat temu Kopernik formułował swoją epokotwórczą teorię. Obecnie przez cały wrzesień będzie można ją oglądać w galerii Ambermoda w Sopocie.
[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|
Giedymin Jabłoński





