Social media muszą być o czymś

Pojawiając się przed grupą przedsiębiorców jako osoba prowadząca szkolenia o mediach społecznościowych, głowiłam się zawsze jak w jednym zdaniu opisać czym one są, by moi słuchacze to poczuli i zapamiętali. Mam świadomość, że wśród nich bywają weterani szkoleń, uczestnicy konferencji, ludzie zajęci swoim biznesem i wiadomo, że są na nim skupieni. Podobno najlepiej uczymy się na czyichś historiach i doświadczeniach. Zacznijmy zatem od historii.

pj-2026-01-032-001


WYOBRAŹ SOBIE OGNISKO....


...a wokół ogniska siedzi grupka ludzi. Młodsi i starsi, kobiety i mężczyźni, dzieci. Każdy ma swój nastrój, czymś innym ma zajęte myśli. Tuż przy boku zasiadają różni kompani: jeden się niecierpliwie wierci, drugi przysypia, kolejny czeka na show. A ty stoisz przed nimi i zaczynasz oferować piękny pierścionek z diamentem! Jak zwrócisz ich uwagę? Może pokażesz zdjęcie z kręcącym się wokół własnej osi pierścionkiem? Albo poprosisz najładniejszą dziewczynę przy ognisku, by o nim opowiedziała w Twoim imieniu? Co konkretnie...? Jak...? Ognisko płonie, wieczór mija, a Ty zabiegasz, by Cię dostrzeżono.

Media społecznościowe są właśnie jak spotkanie przy ognisku – gromadzimy pewną grupę słuchaczy (naszą społeczność), robimy wszystko, by się u nas rozgościła i reagowała przez długi czas na to, co prezentujemy. Muszą nas polubić, docenić, zainteresować się, o czym mówimy i powinni być skłonni do odpowiedzi na to, co zaoferujemy. Kupić nasz produkt? Pokazać go znajomym? Gdy zaręczamy się lub zbliża się kolejna rocznica, pamiętać, że to my mamy najbardziej odpowiednią biżuterię? Pierwszy wniosek: social media nie są miejscem do publikacji kolekcji zdjęć czy filmików z produktami. Nie są kolejną stroną internetową, na której należy opublikować nowości z oferty. Są miejscem gromadzenia społeczności.

pj-2026-01-913897



MUSISZ BYĆ O CZYMŚ


No tak, ale ta społeczność gromadzi się w „mediach społecznościowych”. Ma być to większa grupa obserwujących, czytających nas, wracających, by zobaczyć, co u nas ciekawego. Gdy dodamy słowo „media”, otrzymujemy wskazanie, w jaki sposób nasza społeczność oczekuje podania „treści”. Czy dziś w telewizji lub w radio publikowane są piękne plansze z nieruchomymi obrazami i „lajkujemy” te zdjęcia? No nie! Tak samo na Facebooku, Instagramie czy TikToku. To kanał nadawczy naszych filmów, słuchowisk, wywiadów, komedii, dramatów i filmów dokumentalnych. To spotkania z aktorami i twórcami. Media społecznościowe służą zatem do tworzenia treści dla społeczności dzięki Waszej kreatywności i wiedzy z użyciem Waszych produktów i usług. To niekończąca się „reklamówka” Waszej oferty.


MAGIA TRÓJKI


Pamiętacie uroczego bohatera bajek o Madagaskarze, króla Juliana? Kocha go publiczność, bo on zawsze ma coś mądrego do powiedzenia. Jednego razu obraził się i opuścił grupę przyjaciół ze słowami „znudziła mnie ta opowieść, bo nie była o mnie”. Dał nam wówczas najlepszą lekcję o tym, jakich treści szukamy w mediach społecznościowych. Ludzie mają ochotę się czegoś dowiedzieć, a więc tworząc grupę, nienajlepszym pomysłem jest opowiadanie cały czas o sobie. Za chętnie słuchamy o tym, co nas dotyczy, co nas może zainteresować. Najbardziej pożądane są te treści w mediach społecznościowych, które angażują obserwatorów. Bo zaangażowanie to chęć bycia częścią społeczności i tematów tam poruszanych.

Szukając dobrych przykładów na to, że w social mediach możemy zbudować dobre grupy społeczności wokół naszych treści, ustaliłam, że największą popularnością cieszyły się te, które są prowadzone wg jednego z tych trzech sposobów.

1. Po pierwsze: GWIAZDA. To nie musi być od razu osobowość formatu Jennifer Lopez czy Ronaldo, ale faktycznie osoba z firmy, która jest w stanie dostarczać ciekawe historie ze swojej aktywności i prowadzić działania regularnie, bo „fani” chętnie uczestniczą w jej „życiu”. Cudzysłów oznacza, że nawet światowej klasy gwiazdy pokazują na swoich prywatnych kanałach wszystko to, co uznają za warte publikacji i rzadko pokazują każdy posiłek czy spotkania w rodzinnym gronie. Skupiają się na uchyleniu rąbka tajemnicy o tym, jak wygląda ich zawodowy dzień.

W firmie jubilerskiej GWIAZDĄ może zostać projektant albo właściciel, który ma ochotę prowadzić profil w mediach społecznościowych i relacjonować „fanom”, co dzieje się w firmie. Pamiętamy – to mix mediów i treści. Od czego zacząć, gdy nie mamy aż tak bajkowego życia jak Ronaldo? Może od zastanowienia się, jak pokazać proces powstawania naszej biżuterii. Wiele osób nie wie, jak wygląda proces produkcji, sprzedaży czy rozmów z klientami. Nasza GWIAZDA mogłaby być przewodnikiem po tych tematach, jednak pamiętamy, że są to media i wymagane jest nastawienie aktorskie do prezentacji podawanych informacji, jak również chęć do regularnego filmowania się. Nie każdy to lubi i potrafi. Jeśli jednak mamy taką osobę, nasz profil będzie żywy i społeczność zacznie się wokół naszej GWIAZDY gromadzić, by jak w serialu dowiadywać się, co u nas ciekawego słychać. Tym samym wymagania w stosunku do GWIAZDY są bardzo duże. Wiedza o temacie jest jedną z nich. Z drugiej strony musimy ciągle uważać, by wszystkie te publikacje służyły naszemu biznesowi, a to wymaga niesamowitej dyscypliny, by za bardzo nie przesadzić z dostarczaniem rozrywki przez naszą firmową GWIAZDĘ.

2. Po drugie: opowieść o PRODUKCIE/MIEJSCU. W roli głównej możemy obsadzić nasz salon jubilerski albo pracownię. Wszyscy jego uczestnicy tworzą treści przy codziennej pracy, kontaktach z klientami lub wokół tego, jakie działania podejmujemy na terenie firmy. Dobrym przykładem tej drogi tworzenia społeczności są muzea. Prowadzący taki profil w mediach społecznościowych mogą tworzyć publikacje o obiektach na wystawie stałej, o artystach, o nowych wydarzeniach i kolejnych wystawach. Moc edukacji i dzielenia się wiedzą wyróżnia wówczas taki profil. Nie brakuje też interakcji z obserwującymi relacje z ich wydarzeń, otwarcia wystaw, rozmów z gośćmi i artystami. Możliwość włączenia kogokolwiek do tych spotkań jest niewątpliwie magnesem przyciągającym kolejnych obserwatorów i tworzy więź z obecnymi, którzy czekają na to, by stać się częścią kolejnego wydarzenia.

3. Po trzecie: profile w mediach społecznościowych o BRANŻY/DZIEDZINIE. Takie jak np. profil NBA – obserwujący dowiadują się więcej o amerykańskiej lidze koszykarskiej, jej graczach, rozgrywkach. Zaglądają za kulisy i mają dostęp do rozmów z ważnymi graczami. Profil nie jest poświęcony jednej konkretnej drużynie, ale całej branży.

Jak firma jubilerska mogłaby się w tej metodzie odnaleźć? Można powadzić profil o wybranej części branży – firma występowałaby jako cichy partner w tle. Publikacje, choć dotyczyłyby wielu podmiotów, mogłyby promować właśnie niszę oferty, w której firma się specjalizuje. Służyłyby temu publikacje rozmów, relacje z wydarzeń, na których pod logo firmy mogłyby być tworzone treści. Obserwujący mogliby być potencjalnymi uczestnikami tych wydarzeń w rzeczywistości, a zaufanie do naszej firmy byłoby większe, bo to właśnie z nami utożsamiane byłyby te spotkania lub specyfika naszej biżuterii.

Niezależnie od sposobu i wybranej drogi, przygotowując się prowadzenia profilu, zakładamy jego aktywność i interakcje z naszymi obserwującymi, a także możliwość podglądania kulis naszych działań i tworzymy okazje do uczestniczenia w naszym świecie. Wówczas nasze media społecznościowe są „o czymś” dla naszej społeczności.

Ps. Prowadzący biznes najczęściej są specjalistami w swojej branży i chcą zostać w swojej profesji jako dobry jubiler, kreatywny projektant, precyzyjny rzemieślnik. Media społecznościowe nie są ich naturalnym środowiskiem i tworzenie filmików, scenariuszy do publikacji wydaje się dodatkową pracą, a dzielenie się swoim życiem stanowi przeszkodę nie do zaakceptowania. Dlatego w kolejnych wydaniach „Polskiego Jubilera” spojrzymy na te aspekty bardziej narzędziowo. Podpowiem, skąd brać tematy do publikacji i jakie dla siebie wybrać kanały social media. Oraz najważniejsze – jak prowadzić profil, by prezentował nasz wizerunek, a zachował naszą prywatność.


Aleksandra Harasiuk


– w ramach działalności konsultingowej przygotowuje kompleksowe rozwiązania związane z obsługą klienta i eksportem, sprzedażą, komunikacją, technologią. Fanka neurobiologii i socjologii, kultury biznesowej i handlowej. Członkini Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników, współzałożycielka Stowarzyszenia „HEVELIUS” oraz dyrektorka operacyjna firmy ALMEORA. [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
Dostęp dla prenumeratorów

Polskiego Jubilera

Użytkownik:
Hasło:
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania dwumiesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.polskijubiler.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.polskijubiler.pl
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl