Social media muszą być o czymś
Pojawiając się przed grupą przedsiębiorców jako osoba prowadząca szkolenia o mediach społecznościowych, głowiłam się zawsze jak w jednym zdaniu opisać czym one są, by moi słuchacze to poczuli i zapamiętali. Mam świadomość, że wśród nich bywają weterani szkoleń, uczestnicy konferencji, ludzie zajęci swoim biznesem i wiadomo, że są na nim skupieni. Podobno najlepiej uczymy się na czyichś historiach i doświadczeniach. Zacznijmy zatem od historii.
WYOBRAŹ SOBIE OGNISKO....
...a wokół ogniska siedzi grupka ludzi. Młodsi i starsi, kobiety i mężczyźni, dzieci. Każdy ma swój nastrój, czymś innym ma zajęte myśli. Tuż przy boku zasiadają różni kompani: jeden się niecierpliwie wierci, drugi przysypia, kolejny czeka na show. A ty stoisz przed nimi i zaczynasz oferować piękny pierścionek z diamentem! Jak zwrócisz ich uwagę? Może pokażesz zdjęcie z kręcącym się wokół własnej osi pierścionkiem? Albo poprosisz najładniejszą dziewczynę przy ognisku, by o nim opowiedziała w Twoim imieniu? Co konkretnie...? Jak...? Ognisko płonie, wieczór mija, a Ty zabiegasz, by Cię dostrzeżono.
Media społecznościowe są właśnie jak spotkanie przy ognisku – gromadzimy pewną grupę słuchaczy (naszą społeczność), robimy wszystko, by się u nas rozgościła i reagowała przez długi czas na to, co prezentujemy. Muszą nas polubić, docenić, zainteresować się, o czym mówimy i powinni być skłonni do odpowiedzi na to, co zaoferujemy. Kupić nasz produkt? Pokazać go znajomym? Gdy zaręczamy się lub zbliża się kolejna rocznica, pamiętać, że to my mamy najbardziej odpowiednią biżuterię? Pierwszy wniosek: social media nie są miejscem do publikacji kolekcji zdjęć czy filmików z produktami. Nie są kolejną stroną internetową, na której należy opublikować nowości z oferty. Są miejscem gromadzenia społeczności.

MUSISZ BYĆ O CZYMŚ
No tak, ale ta społeczność gromadzi się w „mediach społecznościowych”. Ma być to większa grupa obserwujących, czytających nas, wracających, by zobaczyć, co u nas ciekawego. Gdy dodamy słowo „media”, otrzymujemy wskazanie, w jaki sposób nasza społeczność oczekuje podania „treści”. Czy dziś w telewizji lub w radio publikowane są piękne plansze z nieruchomymi obrazami i „lajkujemy” te zdjęcia? No nie! Tak samo na Facebooku, Instagramie [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|





