JUBINALE POZNAŃ – nowy model targów B2B, który się sprawdził
W ostatnich latach rynek targowy w Polsce – zwłaszcza w sektorze B2B – przeszedł wyraźną transformację. Pandemia nie tyle wywołała zmiany, ile przyspieszyła procesy rozpoczęte już wcześniej. Widać to w przesycie formułą wielkich imprez, spadku efektywności kontaktów „na ilość” oraz zmęczeniu uczestników schematyczną organizacją wydarzeń. Na tym tle pojawiło się przedsięwzięcie, które od początku postawiło na inną strategię.
POZNAŃSKA EDYCJA JUBINALE – ŚWIADOMY WYBÓR INNEJ DROGI
Mowa o poznańskiej edycji JUBINALE, uruchomionej w 2024 roku jako uzupełnienie krakowskiego wydarzenia pod tą samą marką. Już od pierwszej edycji obrano inny kierunek – zamiast kopiować duży format, organizatorzy zdecydowali się na mniejsze, kameralne targi przeznaczone wyłącznie dla profesjonalistów. Ryzykownym, ale trafnym posunięciem była decyzja o organizacji wydarzenia w nietypowe dla polskiego rynku dni: sobotę i niedzielę. Obawy o mniejszą frekwencję nie potwierdziły się. Wręcz przeciwnie – odwiedzających było wielu, a ich liczba rozkładała się równomiernie na oba dni. To odróżniało JUBINALE Poznań od schematu, w którym ruch koncentruje się niemal wyłącznie w pierwszym dniu.
WYSTAWCY I ICH PODEJŚCIE DO NOWEGO FORMATU
Nowy model przyjął się na prostym założeniu: targi mają być przestrzenią do efektywnej pracy, wymiany doświadczeń i wiedzy o innowacjach, a nie festynem. Już po pierwszej edycji można było ocenić – dobrze się na to przygotowano. Nie tylko od strony logistycznej – funkcjonalny układ przestrzeni, dobry dojazd, czytelna komunikacja i parking – lecz także organizacyjnej: intuicyjna rejestracja, szybka obsługa techniczna i przyjazny zespół. Te wszystkie elementy sprawiły, że uczestnicy podkreślali pozytywne wrażenia: skuteczność kontaktów, sprawny system rejestracji, życzliwą obsługę i wsparcie techniczne obecne przez cały czas trwania imprezy.
Wystawcy reprezentowali głównie firmy polskie, ale pojawiły się też przedsiębiorstwa z Niemiec, Estonii, Włoch i Litwy. Wielu podkreślało, że udział w poznańskiej edycji traktują jako inwestycję uzupełniającą względem dużych zachodnich imprez – nie konkurencję, lecz narzędzie dotarcia do konkretnych grup odbiorców z Europy Środkowo-Wschodniej.
Na sukces formatu złożyło się jednak coś więcej niż sama koncepcja organizatora. Również sami wystawcy szybko dostosowali się do charakteru wydarzenia. Zamiast typowego podejścia masowego, wiele stoisk zaprojektowano jako półzamknięte boksy z miejscami do siedzenia, poczęstunkiem i kawą. Były to przestrzenie nie tylko do ekspozycji produktów, lecz przede wszystkim do rozmów.
OPTYMALIZACJA ZAMIAST ROZMachu
Na uwagę zasługuje także atmosfera całego wydarzenia. Organizator świadomie zrezygnował z widowiskowych elementów na rzecz komfortu. Dostęp do kawy i poczęstunku, wygodne miejsca odpoczynku, dobrze przygotowane materiały drukowane i sprawna informacja targowa – wszystko działało bez zarzutu. Z perspektywy gości nic nie przeszkadzało w pracy, z perspektywy wystawcy – nic nie rozpraszało.
W rezultacie JUBINALE Poznań jawi się jako wydarzenie zoptymalizowane – bez zbędnych formalności, dodatkowych kosztów czy fajerwerków, za to z jasno określoną grupą docelową, funkcjonalną przestrzenią i realną konwersją obecności na działania biznesowe. To dowód, że można stworzyć skuteczne targi B2B bez widowiskowych budżetów i prób rywalizowania z liderami rynku.
WNIOSKI I PYTANIA NA PRZYSZŁOŚĆ
Nie należy jednak przeceniać skali sukcesu – JUBINALE Poznań wciąż pozostaje wydarzeniem stosunkowo niewielkim. Ale właśnie ta skala jest jego przewagą. Mniejszy format daje większą kontrolę nad jakością doświadczenia, co w dzisiejszych realiach staje się coraz istotniejsze. Wyzwanie pojawi się w momencie, gdy wydarzenie zacznie rosnąć – utrzymanie proporcji, kameralnej atmosfery i wysokiej jakości przy większej liczbie uczestników będzie wymagało przemyślanych decyzji.
Poznańska edycja pokazuje, że targi mogą być skuteczne, nawet jeśli nie są ogromne. Warto odejść od kopiowania przeszłości i stworzyć własną wizję. Wystarczy uważnie słuchać uczestników i zadbać o podstawy, które naprawdę mają znaczenie.
Pozostaje pytanie, czy sukces poznańskiej edycji stanie się inspiracją do dalszego rozwoju – na przykład JUBINALE Silesia lub Kraków. Choć obydwa wydarzenia mają różną specyfikę, widać, że formuła „mniej, ale lepiej” działa. Sprawdza się w Poznaniu – selektywnych charakterze, w nowej lokalizacji czy mniejszej warstwie relacji handlowych – znajdą zastosowanie również w innych regionach. Niezależnie od tego, czy organizatorzy zdecydują się na taki krok, jedno jest pewne: w 2024 roku to poznańskie JUBINALE stanowiło jedną z najbardziej interesujących nowości w kalendarzu targowym. [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
|
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).
Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
Prenumeratę możesz zamówić:
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl
|





