Portale internetowe Polskich Wydawnictw Specjalistycznych ProMedia sp. z o.o. korzystają z ciasteczek COOKIES, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika. Jeśli nie zgadzają się Państwo na zostawianie ciasteczek prosimy o wyłączenie obsługi ciasteczek w konfiguracji Państwa przeglądarki stron internetowych i dalszą wizytę na stronie. Zamknij to okno informacyjne

Odlewanie metali – wirówka czy vacu cast? | Polski Jubiler





Odlewanie metali – wirówka czy vacu cast?

Wirówka i vacu cast to dwie podstawowe powszechnie stosowane metody odlewania
metali szlachetnych w branży jubilerskiej i złotniczej. Każda z nich ma swoje dobre
i złe strony. Można jednak powiedzieć, że przede wszystkim różnią się między sobą
sposobem wlewania roztopionego metalu do formy.




Pierwsza metoda opiera się na
wypełnieniu formy pod ciśnieniem,
druga na wlewaniu
w formę, w której tuż przed
odlewem wytwarza się większe
lub mniejsze podciśnienie powodujące
wciąganie (zasysanie) płynnego metalu.



Odlewanie metali


Metoda pierwsza, znana od najdawniejszych
czasów, była stosowana i stosuje się ją nadal
z wykorzystaniem siły odśrodkowej powstającej
w czasie obrotu na tak zwanych
wirówkach, zwanych czasami centryfugami.
Jeszcze za moich czasów pierwszy odlew,
jaki widziałem, zasadzał się na tak zwanej
procy, czyli kawałku rury jako formy i dwóch
linek przymocowanych do jej górnej części.
W praktyce wyglądało to w ten sposób, że
jeden pracownik trzymał na lince wspomnianą
formę, a drugi wlewał w nią roztopiony
metal. Następnie należało procę
wprowadzić w ruch obrotowy, tak, by wlany
metal wpłynął do jej wnętrza. Warto zauważyć,
że w odlewaniu musiało brać udział
dwóch ludzi. Ciekawostką jest wypadek,
który przydarzył się pewnemu złotnikowi,
który będąc po małym kieliszku koniaku,
tak zakręcił procą, że linki procy wysunęły
mu się z ręki i forma poszybowała przez
całą pracownię w stronę okna, wybiła szyby
i wylądowała na podwórzu w piaskownicy.
Szczęściem w nieszczęściu było to, że
w piaskownicy nie było dzieci, że część
złota dało się odnaleźć na parapecie okna,
część w piasku, a pozostała porcja musiała
być uzupełniona z krugerra, którymi to
krugerrandami handlował miejscowy król
Cyganów. Z monety tej dawało się zrobić
51g złota czternasto karatowego, czyli
ówczesnej próby 0.583, co w zasadzie
starczało na przeprowadzenie operacji
zwanej ,,odlewamy sygnet” (rys. 1).



[...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
Dostęp dla prenumeratorów

Polskiego Jubilera

Użytkownik:
Hasło:
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania dwumiesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.polskijubiler.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.polskijubiler.pl
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl

Tadeusz Dylak