Portale internetowe Polskich Wydawnictw Specjalistycznych ProMedia sp. z o.o. korzystają z ciasteczek COOKIES, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika. Jeśli nie zgadzają się Państwo na zostawianie ciasteczek prosimy o wyłączenie obsługi ciasteczek w konfiguracji Państwa przeglądarki stron internetowych i dalszą wizytę na stronie. Zamknij to okno informacyjne

02/2013 | Polski Jubiler






Artykuły z działu

Przeglądasz dział RAPORT (id:59)
w numerze 02/2013 (id:117)

Ilość artykułów w dziale: 2

2013-02-pj

Kamień z metryką

Rozmowa z Adélą Brabcovą – prezesem Diamonds International Corporation Polska Sp. z o.o. oraz Jiřím Švestkiem – D.I.C. na temat rynku diamentów.

 

Polski Jubiler: Państwa firma zajmuje się przede wszystkim sprzedażą diamentów. A jak podkreślają właściciele firm jubilerskich funkcjonujących na polskim rynku, to właśnie diamenty są najlepiej sprzedającymi się kamieniami szlachetnymi w kraju. Czym można wytłumaczyć tę sytuację?

pj-2012-02-18Adéla Brabcová: Ponad pięć stuleci minęło, od kiedy arcyksiążę Maksymilian I Habsburg oświadczył się swej wybrance pierścieniem z diamentem i od tego czasu diament jest symbolem głębokich uczuć, miłości i mądrości. Legendę diamentów tworzyły historie o niezwykłych kamieniach, o zaginionych skarbach, diamenty nosili dawni władcy, a w czasach nam bliższych chociażby sławy ekranu – to wszystko ukształtowało wizerunek diamentu jako kamienia wyjątkowego, który w sposób szczególny nobilituje swojego właściciela. W Polsce jednak diament wcale nie jest tak popularny jak na Zachodzie, gdzie towarzyszy człowiekowi w najważniejszych chwilach jego życia. Za przykład weźmy Włochy, w których cała rodzina udaje się do jubilera, i tam ojciec, na oczach dzieci, wybiera klejnot dla ich matki. To pokazuje dzieciom, jak wielkim szacunkiem, miłością darzą się ich rodzice, ale także oswaja ich z tym, że zakup diamentu nie jest czymś zupełnie abstrakcyjnym, jest gestem naturalnym. Kiedy dzieci dorosną, same kupować je będą swoim bliskim. Chcielibyśmy nauczyć tego także Polaków, bo przecież pretekstów do diamentowych zakupów nie brakuje – chrzty, komunie, śluby, rocznice, a diament można też podarować też tak po prostu z miłości.

 

Jako przedstawiciel holdingu o zasięgu międzynarodowym, jak ocenia pan globalny rynek diamentów i jego przyszłość?

Jiří Švestka – D.I.C.: Popyt na światowym rynku diamentów stale się zwiększa – to zasługa szybkiego bogacenia się setek milionów obywateli krajów azjatyckich. Najlepszym przykładem są tutaj Chiny, gdzie do klasy średniej, a więc grupy społecznej, którą stać na diamenty, szacunkowo przynależy już 300 mln osób. To ogromna rzesza potencjalnych klientów, dla której największe firmy z branży otwierają swoje spółki i biura w Azji. Także holding D.I.C. obecny jest już w chińskim Shenzhen i w Hongkongu, a także w Wietnamie.

 

…a podaż?

pj-2012-02-19Jiří Švestka: A podaż będzie słabnąć. De Beers szacuje, że już za około 8 lat zabraknie w ziemi dużych, kilkukaratowych kamieni. Dzisiaj z powodu wyczerpania surowca, zamykają się kopalnie w Południowej Afryce, na początku kolejnej dekady to samo spotka kopalnie w największych obecnie złożach diamentowych w Australii i w Kanadzie. W ostatnim czasie głośno było o rzekomym odkryciu wielkich złóż diamentów w Rosji. Informacja ta nie miała nic wspólnego z prawdą, po prostu „odkurzono” odkrycie dobrze znanych od lat 70’ zasobów na Syberii. W tej sytuacji – rosnącego popytu i malejącej podaży, kierunek cen diamentów może być tylko jeden.

 

A w jakim kierunku będzie rozwijał się rynek diamentów w Polsce?

Jiří Švestka: Rozwój polskiego rynku diamentów zależeć będzie za pewne od koniunktury gospodarczej, chociaż doświadczenie z ostatnich lat uczy też, że w kryzysie najwięcej tracą towary ze średniej półki, a zyskują te najtańsze – co zrozumiałe i paradoksalnie, także te najdroższe, w tym diamenty inwestycyjne. W trudnych gospodarczo czasach ludzie zamożni stawiają na produkty dopasowane do ich wysublimowanych oczekiwań, ale jednocześnie takie, które nie stracą na wartości, a wręcz przeciwnie, pozwolą zabezpieczyć się finansowo na wypadek poważnych zawirowań ekonomicznych. Skoro po kilku latach spadków cen, nieruchomości straciły opinię pewnej inwestycji, złoto notuje spore wahania kursu, sztuka to inwestycja dla pasjonatów, a butelkę drogiego wina można w jednej sekundzie potłuc, to dlaczego nie spróbować ulokować część oszczędności w diament? Jeżeli uda nam się poszerzyć wiedzę Polaków na temat tego rodzaju inwestowania, to wierzę, że polski rynek diamentów czekają lata dużych wzrostów.

 

Ile średnio klienci w Polsce przeznaczają na zakup diamentów?

Jiří Švestka: Jeżeli mówimy o diamentach inwestycyjnych, to największą popularnością cieszą się kamienie stosunkowo nieduże, o wadze ok. 1 ct. W zależności od właściwości konkretnego kamienia, ale też aktualnego kursu euro, średni zakup takiego kamienia opiewa na kwotę 20-40 tysięcy złotych. Owe małe kamienie są o tyle wygodnym rozwiązaniem, iż w razie potrzeby można je szybko spieniężyć. Ale jeżeli ktoś posiada większe możliwości finansowe, a jednocześnie myśli o inwestycji długoterminowej, to poddajemy do rozważania zakup dużego kamienia, którego wartość na przestrzeni lat wzrośnie jeszcze wyraźniej. Warto też wspomnieć, że na świecie w diamenty inwestuje się średnio ok. 10 proc. wolnych środków przeznaczonych na inwestycje, a w Polsce nie jest to nawet pół procenta!

 

Jakich zysków należałoby się zatem spodziewać z diamentowych inwestycji?

Adéla Brabcová: Średnio w roku ubiegłym diamenty zyskały na wartości od 8 do 16 proc., dokładne dane zależą od właściwości konkretnego kamienia. W przypadku tych dużych, o doskonałych parametrach wzrosty bywają też znacznie większe. Ale równie istotna co wysokość, jest także stabilność tych wzrostów – od 108 lat średnia wartość diamentu w skali roku nigdy nie spadła!

 

Na co klienci, kupując diamenty, powinni zwracać szczególną uwagę?

Adéla Brabcová: Każdy kupujący diament w celach inwestycyjnych powinien poznać wcześniej prostą zasadę 4C (carat, colour, cut, clarity) – a więc jednostkę wagi diamentu wyrażaną w karatach, zależność wartości kamienia od jakości koloru i ilości zanieczyszczeń oraz podstawowe rodzaje szlifów. Opanowując tę podstawową wiedzę, klient samodzielnie będzie mógł odczytać właściwości diamentu zapisane na jego certyfikacie, porównać oferty i wybrać tę najlepszą. Warto dowiedzieć się także czegoś więcej na temat samego certyfikatu oraz o firmy lub osoby, która diament sprzedaje – czy są to źródła wiarygodne. D.I.C. zawsze podkreśla w tym miejscu swój akces do najstarszej giełdy diamentowej świata Beurs voor Diamanthandel w Antwerpii, co dowodzi znaczenia i rzetelności naszej firmy.

 

Czy klienci państwa firmy przywiązują dużą uwagę do certyfikatów, które dołączane są do każdego kupowanego diamentu?

Adéla Brabcová: Klienci są świadomi istnienia diamentowych certyfikatów, natomiast my sami tłumaczymy im, jak ważna jest taka metryka diamentu. Zwracamy uwagę na instytut gemmologiczny, który dany certyfikat wystawił, uświadamiamy im, że diamentu bez certyfikatu sprzedać w dobrej cenie nie sposób. Ostrzegamy też przed podejrzanymi certyfikatami i absolutnie odradzamy zakup diamentów, które takiego świadectwa nie mają.

 

Firma Diamonds International Corporation oferuje swoim klientom nie tylko kamienie szlachetne, ale także gotowe wyroby biżuteryjne. Która z państwa działalności cieszy się większym zainteresowaniem klientów?

Adéla Brabcová: Podstawowym polem działalności Diamonds International Corporation jest sprzedaż diamentów inwestycyjnych, z tego też przede wszystkim jesteśmy znani, nie tylko w Polsce, ale też w 13 innych krajach, w których jesteśmy obecni. Zawsze jednak cieszą nas słowa uznania klientów dla naszej biżuterii. D.I.C. na etapie projektowania biżuterii współpracuje z najlepszymi czeskimi projektantami (m.in. ze znaną ze świata mody Blanką Matragi), a wykonywana jest ona w naszych własnych pracowniach jubilerskich. D.I.C. tworzy także biżuterię pod indywidualne zamówienie klientów, często tych „z pierwszych stron gazet”, przyozdabia też diamentami luksusowe przedmioty codziennego użytku. Warto również wspomnieć o szwajcarskich zegarkach D.I.C., których nowa kolekcja z końcem ubiegłego roku trafiła do sprzedaży.

 

A do kogo skierowana jest państwa oferta inwestycyjna?

Jiří Švestka: Diament inwestycyjny to doskonały produkt na trudniejsze czasy w gospodarce, kiedy inwestowanie na giełdzie czy rynku walutowym wiąże się z ogromnym ryzykiem. Diament jest bezpieczną alternatywą dla osób poszukujących korzystnych sposobów na ulokowanie swojego kapitału na okres 5 lat i więcej. Wśród przewag diamentów nad innymi formami inwestycji alternatywnych wymienić należy także dyskrecję – sprzedaży diamentów nie jest ewidencjonowana, a sam kamień jest na tyle mały, że w kieszeni marynarki zmieścić można ogromny majątek. Diamenty są ciekawą propozycją dla osób mobilnych również z tego względu, że ich wartość określają globalne indeksy cen, co pozwala w takiej samej cenie sprzedać je pod każdą szerokością geograficzną. Diamenty to także inwestycja mocno emocjonalna, nie przypadkiem nabywają je u nas także osoby, które w ten sposób chcą zabezpieczyć przyszłość swoich dzieci czy wnuków.

 

Coraz częściej można spotkać się z sytuacją, że hurtownie kamieni szlachetnych oferują swoje produkty za pośrednictwem internetu. Czy taka forma sprzedaży spotka się z zainteresowaniem klientów?

Adéla Brabcová: Wydaje mi się, że zakup diamentu jest na tyle poważną transakcją, że należałoby wpierw kamień obejrzeć osobiście, a nie tylko na zdjęciu w internecie. Internet jako źródło wyszukiwania ciekawych kamieni się sprawdza, ale jako droga ich zakupu może być niedostatecznie wiarygodny (chyba, że klient ma absolutne zaufanie do sprzedającej firmy). Poza tym zakup diamentu on-line nie wyzwala magii, którą wytworzyć może relacja między kupującym a nabywcą, atmosfery zaufania, wzajemnego szacunku, i tej niepowtarzalnej aury wkraczania do świata diamentów. A wiem, że klienci D.I.C. cenią nas również i za to.

Popyt na diamenty wzrasta

Polscy jubilerzy i złotnicy najczęściej kupują kamienie do 0,50 Ct, w czystościach VS-SI oraz barwach G-H.

Kamieniami o wyższych masach zainteresowani są złotnicy. Polacy zmieniają także swoje upodobania dużo częściej niż jeszcze kilka lat temu. Decydują się na zakup diamentów o barwach i szlifach fantazyjnych. Klienci salonów jubilerskich stają się coraz bardziej wymagający i wybierają biżuterię z kamieniami certyfikowanymi.

pj-2012-02-17

Sprzedaż diamentów

W Polsce mimo kryzysu na rynku biżuterii, popyt na diamenty utrzymuje się na stałym poziomie. Na rynku nie odnotowano żadnych spadków, a sądząc po pojawianiu się nowych firm, specjalizujących się w sprzedaży drogich kamieni, możemy domniemywać, że będziemy mieli do czynienia z tendencją wzrostową. Klienci salonów jubilerskich, kierując się modą a także chcąc zainwestować swoje środki finansowe, kupują biżuterię z diamentami. Dlatego też wydaje się, że rynek diamentowy w Polsce jest stabilny. Nowością na rynku jest fakt, że sprzedaje się coraz więcej kamieni luzem, także tych inwestycyjnych. Wydaje się, że zaczynamy powoli odchodzić od klasycznego brylantu, zaczyna rosnąc zainteresowanie diamentami np. w kształcie serca, gruszki lub princess.