Portale internetowe Polskich Wydawnictw Specjalistycznych ProMedia sp. z o.o. korzystają z ciasteczek COOKIES, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika. Jeśli nie zgadzają się Państwo na zostawianie ciasteczek prosimy o wyłączenie obsługi ciasteczek w konfiguracji Państwa przeglądarki stron internetowych i dalszą wizytę na stronie. Zamknij to okno informacyjne

02/2013 | Polski Jubiler






Artykuły z działu

Przeglądasz dział PRODUKT (id:118)
w numerze 02/2013 (id:117)

Ilość artykułów w dziale: 1

2013-02-pj

Współczesna sztuka złotnicza w muzeum

Muzea w całej Polsce, niezwykle rzadko decydują się na zaprezentowanie współczesnej sztuki złotniczej. Biżuteria i obiekty biżuteryjne, które można w nich znaleźć zazwyczaj uzupełniają narrację na temat dawnych czasów. Powoli przełamywana jest ta tendencja i w nielicznych placówkach ukazywane są zbiory biżuterii współczesnej.

pj-2012-02-26

Rozmowa z kustoszem Muzeum Okręgowego w Sandomierzu Bożeną Ewą Wódz, kuratorem muzealnej kolekcji krzemienia pasiastego w biżuterii.

 

Polski Jubiler: Muzeum Okręgowe w Sandomierzu jest jedyną placówką w Polsce, w której zgromadzono kolekcję biżuterii współczesnej. Czy trudno było przekonać władzę, aby ukazać w przestrzeni publicznej współczesną sztukę złotniczą?

Bożena Ewa Wódz: Zjawisko zainteresowania współczesną biżuterią jako kierunkiem kolekcjonerskim można odnotować w kilku liczących się ośrodkach, promujących i dokumentujących działania artystyczne w zakresie współczesnej sztuki złotniczej. Sandomierz na tym tle nie jest odosobniony, ale to rzeczywiście jedyne miejsce w Polsce i na świecie, w którym gromadzi się nie tyle współczesną biżuterię, co krzemień pasiasty w biżuterii. To on stał się wyróżnikiem „sandomierskiej sztuki srebra” i nadaje unikatowy charakter kolekcji tworzonej w Muzeum Okręgowym w Sandomierzu. Podobnie jak wypromowanie krzemienia nie było sprawą łatwą, równie trudne, wymagające cierpliwości i determinacji, było przygotowanie stałej prezentacji zbioru, pomimo całej przychylności dla tego przedsięwzięcia dyrekcji Muzeum. Oceniając z perspektywy czasu – jednym z mniejszych problemów okazał się wybór i zaadaptowanie odpowiedniego miejsca ekspozycji (idealnie przystosowana renesansowo-barokowa piwnica Zamku, o wapiennych ścianach i filarach sprawia, że umieszczony w tym otoczeniu krzemień zbliża się do warunków swego naturalnego środowiska); poważniejszy problem polegał na pokonaniu ogólnie niechętnego nastawienia odbiorców do sztuki współczesnej. Krzemieniem pasiastym można się zachwycać bez końca lub pozostać nań całkowicie obojętnym – wszystko zależy nie tyle od wiedzy, co od wrażliwości na piękno. Na szczęście udało się. Krzemień pasiasty wpisał się do przestrzeni muzealnej na stałe i funkcjonuje w niej niezależnie od wystaw powarsztatowych.

 

Skąd wziął się pomysł, aby w muzeum zaprezentować biżuterię wykonaną z krzemienia pasiastego?

Idea zastosowania krzemienia pasiastego w biżuterii zrodziła się w Sandomierzu, w pracowni Cezarego Łutowicza. Na renesans miejscowej sztuki złotniczej Sandomierz czekał niemal 200 lat. W żadnym okresie dziejów, złotnictwo sandomierskie nie miało tak indywidualnego wyrazu i nie zyskało ani takiej rangi, ani takiego zasięgu. Zatem z muzealnego punktu widzenia, wszelkie działania prowadzące już nie tylko do odrodzenia się tej dziedziny rzemiosł, ale i do nadania jej nowego, wyrazistego kierunku rozwoju, zasługiwały na wsparcie i dokumentowanie. Pierwsze prace Cezarego Łutowicza ozdobione naszym geologicznym unikatem – z kategorii biżuterii i tzw. „biżuterii stołu” – trafiły do zbiorów muzealnych już w połowie lat 80. XX w. Jednak prawdziwie przełomowym momentem, który zadecydował o poszerzeniu zakresu gromadzenia i intensywnym rozwoju kolekcji w kierunku biżuterii współczesnej i małych form złotniczych, stał się współudział Muzeum w realizacji programu Sandomierskich Warsztatów Złotniczych „Krzemień pasiasty – kamień optymizmu”. W efekcie zajęć warsztatowych otworzyła się możliwość pozyskiwania do zbiorów już nie tylko unikatowej biżuterii miejscowych twórców, ale i dzieł wybitnych artystów zajmujących się sztuką srebra, a zarazem chętnych do twórczych eksperymentów z krzemieniem. Skoro powstał zaczątek muzealnej kolekcji o otwartym charakterze, wzbogacanej nowymi nabytkami, grzechem zaniechania byłoby skrywać ją przed światem. Zainteresowanie Muzeum współczesną biżuterią z krzemieniem, tworzoną zarówno w Sandomierzu jak i innych polskich ośrodkach złotniczych, ma charakter wielopłaszczyznowy, ale głównym czynnikiem jest tu ponadhistoryczna potrzeba współdziałania w budowaniu ciągłości tradycji.

 

Jakie inicjatywy podejmuje muzeum, aby promować krzemień pasiasty? I z jakim skutkiem?

Inicjatywy wyznaczają nam założenia jakie przyjęliśmy w momencie przystąpienia do realizacji programu Sandomierskich Warsztatów Złotniczych. Zgodnie z tym, w ścisłej współpracy z Cezarym Łutowiczem i władzami samorządowymi, działamy na rzecz: promocji krzemienia pasiastego jako najbardziej polskiego surowca, tworzenia muzealnej kolekcji krzemienia pasiastego w biżuterii i małych formach złotniczych, popularyzacji współczesnej sztuki złotniczej, promowania młodych talentów i sztuki młodego pokolenia, edukacji tematycznej oraz Sandomierza jako Światowej Stolicy Krzemienia Pasiastego. Realizacja założeń programowych wymaga od nas zachowania cyklicznej ciągłości i nieustannego zaangażowania – jak w przypadku gromadzenia kolekcji, promocji i edukacji, wykorzystujących wystawy muzealne (22 wystawy na przestrzeni lat 2000-2012, w tym liczne w innych muzeach polskich), prezentacje ( m.in. w Polsce, we Włoszech i w Argentynie), wykłady (na Uniwersytetach we Florencji i Udine na zaproszenie Polsko-Włoskiego Stowarzyszenia Kulturalnego w Toskanii), publikacje (katalogi siedmiu edycji SWZ , artykuły, referaty), udział w sesjach naukowych (Sandomierz, Gdańsk). Efekty – to dostarczenie wiedzy o krzemieniu pasiastym do jeszcze większej grupy odbiorców i osiągnięcie światowego zasięgu naszych działań. Udało się spopularyzować krzemień i nadać mu odpowiednią rangę – jest już powszechnie znany jako kamień typowo polski. Stale powiększa się muzealna kolekcja. Przypomnijmy również, że to na ogólnopolskiej sesji zorganizowanej 12 października 2007 roku przez Muzeum Okręgowe w Sandomierzu i Cezarego Łutowicza, a poświęconej 35-leciu krzemienia pasiastego w biżuterii, Sandomierz został ogłoszony Światową Stolicą Krzemienia Pasiastego. Świadkiem ogłoszenia tego uroczystego aktu byli również przedstawiciele Polskiego Jubilera, magazyn sprawował nad sesją patronat medialny. Nie udałoby się tego wszystkiego osiągnąć, gdyby nie zaistniały Sandomierskie Warsztaty Złotnicze.

 

Czy współpracują państwo z innymi placówkami państwowymi?

Prowadzone przez nas działania wymagają współpracy nie tylko z innymi muzeami czy galeriami sztuki, ale i uczelniami, stowarzyszeniami, urzędami. Różny jest oczywiście zakres współpracy i jej częstotliwość. Stałymi partnerami Muzeum są: Akademia Sztuk Pięknych im. Wł. Strzemińskiego w Łodzi oraz Stowarzyszenie Twórców Form Złotniczych.

 

W Muzeum Okręgowym w Sandomierzu znajdują się największe w Polsce zbiory biżuterii wykonanej z krzemienia pasiastego. Okazy, jakie znajdują się w muzeum są imponujące. W swoich zbiorach macie państwo – zarówno naturalne kamienie, narzędzia wykonane z krzemienia, obiekty biżuteryjne, a także liczną kolekcję biżuterii. Skąd one pochodzą i jak pozyskują państwo nowe okazy?

Posiadamy nie tylko największą w Polsce, ale i jedyną, świadomie kształtowaną kolekcję biżuterii z krzemieniem pasiastym. Biżuterii towarzyszą małe formy złotnicze i naturalne konkrecje krzemienia. Po siedmiu edycjach warsztatowych, liczy ona blisko 250 dzieł. Po raz pierwszy – poza warsztatami – zamierzamy przyjąć do muzealnej kolekcji prace nagrodzone w I Ogólnopolskim Konkursie Biżuterii Autorskiej „Krzemień pasiasty – kamień optymizmu” (kurator Mariusz Pajączkowski), który towarzyszył I Festiwalowi Krzemienia Pasiastego w 2011 roku. To szansa na zatrzymanie w Sandomierzu prac znakomitych autorów. Mamy nadzieję korzystać z tej metody powiększania zbiorów, po każdej następnej edycji konkursu. Od 2000 roku Muzeum Okręgowe w Sandomierzu, wspólnie z Cezarym Łutowiczem, prowadzi cykl zajęć warsztatowo-plenerowych promujących krzemień pasiasty. Jak dużym zainteresowaniem cieszą się warsztaty i do kogo są one skierowane? Warsztaty są otwarte dla wszystkich artystów złotników polskich i zagranicznych oraz studentów wzornictwa na kierunku projektowania biżuterii i form złotniczych. Zgłoszeń do uczestnictwa w warsztatach napływa bardzo dużo, więcej niż możemy zakwalifikować do danej edycji. Niestety, ze względów merytorycznych, ilość miejsc na kursie jest przewidziana dla bardzo elitarnego grona.

 

pj-2012-02-27W Muzeum Okręgowym w Sandomierzu każdy ma okazję zobaczyć wystawę poświęconą krzemieniowi. Czego może się dowiedzieć osoba, która się na nią wybierze?

To, co narzuca się widzowi po wejściu na ekspozycję, to umieszczona centralnie duża konkrecja krzemienia pasiastego, od którego wszystko się zaczęło. Wokół dzieła zainspirowane krzemieniem o niepowtarzalnym, unikatowym usłojeniu z charakterystycznym drobnym rytmem i piękną zawiłością linii, zadziwiające bogactwem szlachetnej, niemal monochromatycznej palety barw – kolor jest tu wypadkową sąsiedztwa linii szarych, białych, beżowych, brązowych, czarnych. Znajdziemy wśród nich przykłady klasycznej biżuterii, jak i małe formy rzeźbiarskie, obiekty i instalacje, przyciągające zarówno zwolenników form tradycyjnych i użytkowych, jak i tych, którzy preferują formy pozautylitarne. Wystawa to szeroki przegląd form, stylów autorskich i tendencji zdobniczych panujących we współczesnej sztuce złotniczej na przestrzeni pierwszej dekady XXI wieku. Części stricte artystycznej towarzyszy komentarz edukacyjny – tu widz uzupełni podstawową wiedzę o krzemieniu, jego pradziejowej historii i obszarach występowania. Zwiedzając muzealne ekspozycje (archeologiczną i poświęconą krzemieniowi w biżuterii), może się przekonać, jak wielkie koło zatoczyła historia krzemienia – od momentu powstania prehistorycznej siekierki, przez tysiące lat „niebytu”, aż do powrotu w II poł. XX w. w nowej dekoracyjnej funkcji