Artykuły z działu

Przeglądasz dział LUDZIE BRANŻY (id:52)
w numerze 01/2014 (id:128)

Ilość artykułów w dziale: 1

pj-2014-01-01

Kolorowe kamienie jubilerskie znakiem rozpoznawczym

Historia Firmy Jubilerskiej Górecki sięga 1991 roku, kiedy to w małym zakładzie rzemieślniczym rozpoczął swoją działalność Zbigniew Górecki, założyciel i inicjator rozwoju firmy, a obecnie jej prezes. Domeną firmy jest biżuteria wykonana z żółtego i białego złota z diamentami oraz szafirami, rubinami, szmaragdami, jak również perydotami i topazami.

Rozmowa ze Zbigniewem Góreckim, prezesem Firmy Jubilerskiej Górecki sp. z o.o.

pj-2014-01-02

Polski Jubiler: Firma Górecki jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się firm jubilerskich na polskim rynku. Jak udało się państwu osiągnąć ten sukces?

Zbigniew Górecki: Jeżeli nasza praca i jej efekty są postrzegane w kategoriach sukcesu, to jest mi bardzo miło z tego powodu. Oznacza to, że to co robimy jest zauważane przez naszych klientów i środowisko ludzi pracujących w branży jubilerskiej. Dodatkowo czerpiemy satysfakcję z tego, co robimy na co dzień. Od dwudziestu paru lat naszej działalności ciągle mamy gorące głowy, pełne nowych pomysłów. Na ten rok również.

Jak ocenia pan polską branżę jubilerską? Jakich zmian na rynku można się spodziewać w najbliższym czasie?

Oceniam źle. Do branży prawie nie przybywają nowi gracze, a obecni na rynku w większości są w stagnacji. Zawód jubilera-złotnika staje się coraz bardziej niszowy i wykonywany jest na coraz niższym poziomie warsztatowym osób, które próbują być aktywne zawodowo. Wszyscy chcą handlować importowanymi wyrobami i robią to. Powstała polska elita sprzedawców kiepskiej biżuterii z importu. Nikt nie chce uczyć się warsztatu, na bazie którego można rozwijać swoje talenty projektanta, a później producenta. Przedmiotem obrotu dodatkowo jest coraz słabsza biżuteria z coraz gorszych jakościowo surowców, produkowana przez słabych, masowych wytwórców. Jakość rynku i jego oferty moim zdaniem jest coraz gorsza. Zmiany w największym stopniu przynosi sytuacja gospodarcza, a ta obecnie jest dalej zła. Brak poprawy otoczenia biznesowego będzie utrzymywał szeroki rynek i naszą branżę w stagnacji. A więc w widoczny sposób nie możemy się spodziewać poprawy, dalej dryfujemy w nieznanym kierunku.

pj-2014-01-03

Czy można już pokusić się o podsumowanie roku 2013? Czy ubiegły rok był dla branży rokiem udanym?

Rok 2013 moim zdaniem był trudny dla naszego rynku, duże bezrobocie, bardzo niski wzrost PKB, brak dużych inwestycji w infrastrukturę, środków unijnych wspierających rozwój różnych projektów, przełożyły się na słabą aktywność konsumencką i brak inwestycji w dłuższym horyzoncie czasowym. Nasza branża jest jednym z ogniw całej gospodarki, ponadto bardzo wrażliwym na kondycję finansową konsumenta i całego rynku. Na tle Europy nasze wskaźniki nie są najgorsze, ale za słabe, żeby mówić o powracającym popycie i wzrastających nastrojach konsumenckich do zakupu.

Jakie perspektywy stoją przed branżą w nadchodzącym roku?

Na branżę patrzę przez pryzmat sytuacji gospodarczej w Europie i w Polsce. Unia Europejska ciągle słabo sobie radzi z zadłużeniem, z likwidacją bezrobocia i nie ma recepty na ogólnoeuropejskie ożywienie. Patrząc na nasz kraj, fundamentem do lekkiej poprawy koniunktury może być perspektywa nowych środków unijnych, które napłyną do kraju i z pewnością za jakiś czas dadzą impuls do inwestycji, wzrostu zatrudnienia, zwiększenia mocy produkcji, a tym samym sprzedaży. Mozolnie zaczniemy wychodzić z kryzysu i iść w kierunku ożywienia w 2015, 2016 roku – tak to widzę. Podsumowując, trzeba dobrze pomyśleć, jak skorzystać z nadarzających się okazji, które będą chyba ostatnimi, na większe inwestycje z dużym dofinansowaniem środków unijnych. Warunek jest jeden – trzeba mieć pomysł na produkt innowacyjny, środki będą na technologie i produkty innowacyjne. Sfera wytwórcza jest najważniejsza, handel obcymi produktami prowadzi do degeneracji branży, zabijając największe wartości młodych, zdolnych polskich projektantów, technologów, inżynierów, czyli inteligencji z obszaru gospodarki realnej.

pj-2014-01-04

Jak pana zdaniem kryzys finansowy wpłynął, a może nadal wpływa, na polski rynek jubilerski?

Kryzys finansowy znokautował rynek jubilerski. Zniknęła tak zwana klasa średnia, która była największym odbiorcą naszych produktów. Wyroby naszej firmy zawsze były nakierowane na klasę średnią i naszą ambicją było tworzenie luksusu za polskie pieniądze i na możliwości nabywcze klasy średniej. Bardzo mocno zubożały sklepy jubilerskie, które do swej oferty masowo powprowadzały wyroby w niskich próbach – 8 kr, 9 kr – oraz słabszej jakości kamienie szlachetne. Pojawiło się sporo taniej alternatywy jubilersko -gadżeciarskiej stali, mosiądzu pozłacanego, brązu, skóry, kauczuków, rzemieni, korali i koralików – w szerokim asortymencie bransoletek różnej urody. Jakość i wartość oferowanych produktów uległa ogromnemu pogorszeniu. Aktywność wytwórcza wielu firm parę lat temu nieźle prosperujących jest w stanie zaniku, to jest walka o przetrwanie. Kryzys zdewastował naszą młodą, mającą aspiracje branżę. Wszyscy szukają oszczędności, obniżenia kosztów prowadzonej działalności, ale bardzo często już nie ma na czym zrobić takiej korekty. Szorujemy po dnie.

Kolekcje biżuterii oferowane przez firmę Górecki zwracają uwagę oryginalnością. Kto jest głównym projektantem biżuterii w państwa firmie i skąd czerpiecie inspirację produkując nowe kolekcje biżuterii?

Inspiracją dla nas zawsze była potrzeba pokazywania czegoś nowego lub starego, ale inaczej. Obserwujemy czego jeszcze nie ma na rynku, czego nie widział lub nie zna polski konsument. Wykonujemy parę produktów pilotażowych, które obserwujemy. Jeżeli jest zainteresowanie tymi projektami, to za rok-dwa lata wokół tego budujemy kolekcję. W tym roku również będzie premiera czegoś, co wszyscy częściowo znają, z naciskiem na częściowo. Druga część jest spora i ją chcemy ciekawie pokazać, 2014 rok będzie ku temu okazją. Zapraszam więc na Targi Złoto Srebro Czas w Warszawie. Nasza firma jest zespołem. Połączenie wszystkich elementów wiedzy – tej z obszaru projektowania, warsztatowej, czyli poprawnego wykonania, wsparcia marketingowego – te wszystkie elementy tworzą cały projekt, od pomysłu do tzw. przemysłu i tak to działa. Wszystko oczywiście pod moim nadzorem, bo lubię to co robię.

Jaki rodzaj biżuterii z państwa kolekcji cieszy się największym zainteresowaniem kupujących?

Największą siłę rażenia mają kolekcje z różnymi kolorowymi szlachetnymi kamieniami i diamentami. Na przestrzeni dwudziestu paru lat stworzyliśmy kilka takich kolekcji. Były to pionierskie kolekcje na naszym rynku, na którym królował biały kolor cyrkonii lub brylantu. Tak wyglądał rynek i sklepy, było biało. Postawiliśmy na piękną w kolorach naturę i do dzisiaj jesteśmy temu kierunkowi wierni, a nasza najnowsza kolekcja jest tego potwierdzeniem. Tak więc nasi klienci cenią nas za tę kreatywność, którą ich obdarowujemy. Każda z kolekcji dostarcza sporo wrażeń estetycznych, pokazuje talent naszych projektantów i dostarcza wiedzy o kamieniu, który jest głównym aktorem w nowej kolekcji.

Ile średnio przeznaczają Polacy na zakup biżuterii w państwa salonach?

W zależności od portfela i rodzaju biżuterii są to kwoty od kilkuset złotych do kilku i kilkunastu tysięcy.

Czy w najbliższym czasie firma Górecki planuje jakieś inwestycje?

Mamy plany inwestycyjne. Chcemy stworzyć park maszynowy, rozwinąć sieć dystrybucji oraz systematycznie rozwijać wzornictwo, co wizerunkowo jest najważniejsze w naszym modelu biznesowym.

Dziękuję za rozmowę