Portale internetowe Polskich Wydawnictw Specjalistycznych ProMedia sp. z o.o. korzystają z ciasteczek COOKIES, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika. Jeśli nie zgadzają się Państwo na zostawianie ciasteczek prosimy o wyłączenie obsługi ciasteczek w konfiguracji Państwa przeglądarki stron internetowych i dalszą wizytę na stronie. Zamknij to okno informacyjne

Patrzeć w głąb biżuterii | Polski Jubiler





Patrzeć w głąb biżuterii

Rozmowa ze Zbigniewem Kraską, dyrektorem Galerii Sztuki w Legnicy

pws-2017-08a-01Za nami 26. Międzynarodowy Konkurs Sztuki Złotniczej, którego zorganizowanie w tym roku stało pod znakiem zapytania. Na szczęście wszystko się udało i co najważniejsze zakończyło kolejnym sukcesem. Jak ocenia pan tegoroczny konkurs oraz kontrowersje, które wzbudził?

Zbigniew Kraska: Prace nadesłane na tegoroczny konkurs należy ocenić bardzo wysoko. Ze względu na to, że – po pierwsze – faktycznie w stopniu większym niż zazwyczaj odnosiły się do tematu, po drugie – charakteryzowały się wyjątkowo wysokim poziomem wykonawczym. Te dwa czynniki ułatwiły zapewne pracę jury, które w tym roku było wyjątkowo zgodne w swoich ocenach. W porównaniu z poprzednimi latami trzon wystawy pokonkursowej oraz laureaci konkursu zostali wyłonieni niezwykle szybko. Co do kontrowersji, to istotnie publiczność festiwalowa od lat przyzwyczaiła się do mniej lub bardziej wyraźnej atmosfery „skandalu” czy „prowokacji” wokół festiwalowego programu. Należy jednak pamiętać, że wywoływanie skandali nigdy nie było naszym celem w jakimkolwiek sensie, a kontrowersje wokół niektórych wydarzeń czy propozycji artystycznych są od zarania wpisane w praktykę artystyczną, może nawet – zaryzykuję – są pożądane i często oczekiwane przez publiczność. Tegoroczny konkurs i festiwal były jednak wyjątkowe również pod tym względem. Wbrew oczekiwaniom, ani „Tożsamość” jako temat konkursu i zarazem motyw przewodni całego festiwalu, ani jego konkretne, materialne rezultaty nie wzbudziły kontrowersji. Być może po latach obcowania z tym szczególnym rodzajem sztuki biżuterii, jaka promowana jest na festiwalu Srebro, zarówno publiczność, jak i dziennikarze zmienili swój stosunek do tego typu prac: zaczęli patrzeć „głębiej”, a doceniając formę czy warsztat, wnikać w ich tematykę i skupiać się na komunikacie, jaki w sobie niosą. Proszę zwrócić uwagę, że praca Susanne Matsche, laureatki Grand Prix tegorocznego konkursu, do niedawna wielu osobom mogła wydać się kontrowersyjna, a jednak tak się nie stało. Z jednej strony, jest to praca szalenie aktualna w sensie odniesienia do tematu tożsamości, bo dotyka znienawidzonej w Polsce sfery tzw. gender, z drugiej zaś – charakteryzuje się znakomitym warsztatem. W podobny sposób można w zasadzie scharakteryzować wszystkie zwycięskie i wyróżnione prace, przy czym każda z nich traktuje o innym aspekcie tożsamości.

pws-2017-08a-02

To wszystko zapewne pozwoliło odbiorcom bardziej skoncentrować się na wartości artystycznej prezentowanych prac niż na ich ewentualnych „skandalogennych” aspektach. Te reakcje, czy raczej ich brak, są też świadectwem procesu zmian mentalnych, obyczajowych, cywilizacyjnych, jakie zachodzą w naszym społeczeństwie. Zastanawiające, że mamy tutaj do czynienia z syndromem rozwierających się nożyc: z jednej strony – coraz więcej osób świadomie patrzy głębiej i szerzej, z drugiej – przybywa radykałów, dla których obskurantyzm, ksenofobia czy nietolerancja przestają być powodem do wstydu. To ci drudzy kreują i napędzają skandale. Może tym razem nie dostarczyliśmy im wystarczająco mocnych inspiracji?

Galeria Sztuki w Legnicy jest jedną z najważniejszych instytucji, nie boję się powiedzieć – na świecie, tak aktywnie promujących sztukę złotniczą. Jednak współczesny świat zdaje się tego nie zauważać. Z jednej strony, biżuteria autorska jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi sztuki współczesnej, z drugiej – nie zajmuje należnego jej miejsca w dyskursie na temat sztuki współczesnej. Państwo stale z tym walczą, jednak biżuteria nie ma godnej pozycji w hierarchii sztuk pięknych. Czym można wytłumaczyć to zjawisko?

Niestety, wciąż zmagamy się z archaicznym i obecnie już zdezaktualizowanym podziałem na sztuki piękne i rzemiosło. Większość odbiorców ciągle hołduje przekonaniu, że biżuteria to typowo użytkowe błyskotki, i tego typu prac oczekuje. Niektórzy bardziej wyrafinowani odbiorcy i znawcy sztuki nie widzą w biżuterii dziedziny sztuki i pomijają ją w swoim dyskursie, chociaż doceniają jej warsztatową czy formalną maestrię wykonania, o wartości komercyjnej nie wspominając. Nie widzą schizofrenicznej sprzeczności w swoich poglądach, że doceniając charakterystyczne dla sztuki wartości estetyczne czy warsztatowe biżuterii oraz proces ich tworzenia, jednocześnie odmawiają im miana, bądź deprecjonują ich status dzieła sztuki. Wciąż też nie docenia się społecznej wartości i roli biżuterii. Językiem obecnej polityki można by nazwać biżuterię „drugim sortem” sztuki. Na tyle, na ile możemy, staramy się rugować te absurdy z języka refleksji o biżuterii, neutralizować protekcjonalny wobec niej ton krytyków i kuratorów sztuki oraz przekonywać, że małe nie tylko potrafi być piękne, ale i wartościowe w szerokim sensie artystycznym. Obecnie obserwujemy pewne – jakkolwiek wciąż niewielkie i niewystarczające – efekty naszych działań w tym zakresie. Świadomość rangi biżuterii zdaje się stale wzrastać, choć jest to proces bardzo powolny, nieporównanie wolniejszy niż w innych częściach świata, jak choćby u naszych zachodnich sąsiadów. Istnieją dwie główne przyczyny tego stanu rzeczy. Po pierwsze, w Niemczech i innych krajach Zachodu proces dezaktualizacji podziału na sztuki piękne i rzemiosło w świadomości twórców [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
Dostęp dla prenumeratorów

Polskiego Jubilera

Użytkownik:
Hasło:
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania dwumiesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.polskijubiler.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.polskijubiler.pl
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl

Rozmawiała Marta Andrzejczak