Portale internetowe Polskich Wydawnictw Specjalistycznych ProMedia sp. z o.o. korzystają z ciasteczek COOKIES, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika. Jeśli nie zgadzają się Państwo na zostawianie ciasteczek prosimy o wyłączenie obsługi ciasteczek w konfiguracji Państwa przeglądarki stron internetowych i dalszą wizytę na stronie. Zamknij to okno informacyjne

Biżuteria z tworzyw sztucznych standardem niedalekiej przyszłości | Polski Jubiler





Biżuteria z tworzyw sztucznych standardem niedalekiej przyszłości

Rozmowa z Tomaszem Ogrodowskim, projektantem biżuterii, którego prace zaprezentowane były na ponad czterdziestu wystawach w kraju i za granicą.

pj-2014-02-23

Polski Jubiler: Czy uważa pan, że twórcę biżuterii obowiązują jakieś granice? Czy artysta może dowolnie wykorzystywać wszystko co go otacza, kpić z konwencji, tworzyć własne definicje biżuterii?

Tomasz Ogrodowski, projektant biżuterii: Artystę obowiązują jedynie granice rozsądku. Ale skoro mieszka w Polsce i chce brać czynny udział w życiu artystycznym naszego kraju, po prostu musi obowiązkowo wykorzystywać w swej twórczości co popadnie, tworzyć własne definicje biżuterii i kpić z konwencji, a co z tym idzie i z siebie. To jedyna droga do kariery, bo od kilkunastu lat wszystkie konkursy dla projektantów biżuterii i połowa uczelni kształcących tychże są pod dyrekcją jednego człowieka, który uznaje jedynie bunt i destrukcję, nie dając nic w zamian. A to sprowadza sztukę złotniczą do poziomu dawnych plemion koczowniczych trudniących się zbieractwem.

Czym dla pana jest biżuteria?

Mam podać definicję ? Dobrze, spróbuję. To trójwymiarowa forma mająca poprawną kompozycję i proporcje o charakterze ozdobnym z domieszką cech pozwalających na jej codzienne lub okazjonalne użytkowanie, posiadająca wartość podkreślającą indywidualne cechy jej właściciela.

Skąd wzięło się u pana zainteresowanie biżuterią? Dlaczego zdecydował się pan na wykorzystanie tego medium jako swojego wyrazu artystycznego?

To zupełny przypadek, a może przeznaczenie? Mój ojciec prowadził Pracownię Projektowania Biżuterii w obecnej AS P w Łodzi. Potrzebował kogoś, kto by pomagał studentom w realizacji ich projektów. Padła propozycja, początkowo zapierałem się, ale w końcu zaryzykowałem. I tak jakoś mnie to wciągnęło, że pracowałem tam siedem lat. Ale projektuję nie tylko biżuterię. Staram się być wszechstronny. Od kilku lat projektuję też ceramikę, np. kubki, filiżanki czy podstawki. Fascynuje mnie bryła przedmiotu, spójność kształtu i proporcje. A rzeźba, bo biżuteria jest przecież formą rzeźbiarską, stawia takie wyzwanie. Opanowanie kompozycji w trzech wymiarach to bardzo wciągające zadanie.

Jest pan niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie biżuterii. Dlaczego pomimo tak wielu sukcesów odszedł pan od klasycznego tworzenia biżuterii? Czy na zawsze porzucił pan pracę z metalami szlachetnymi i zmaganie z materiałem na rzecz projektowania komputerowego?

No tak, skoro nie trzymam palnika w brudnej po polerowaniu ręce to znaczy, że odszedłem i porzuciłem metale szlachetne?

Tak, słyszałem opinie, że teraz z biżuterią mam niewiele wspólnego i odcinam kupony od tego co zrobiłem kiedyś. Nie, to nie jest tak i niewykluczone, że wrócę do polerki, uwielbiam jej uspakajający szum. Po prostu nie można robić wszystkiego. Wykonanie moich projektów, które robię dla siebie, nie jest proste, wymaga mistrzostwa i czasu. A mi tego czasu trochę szkoda, jestem projektantem i projektowanie jest moim powołaniem. I skoro pojawiło się nowe, doskonałe narzędzie pozwalające pracować dokładniej nad projektem, to czemu z niego mam nie korzystać? Wiem, panuje przekonanie, że projektant biżuterii wykuwa dosłownie swoje dzieła młotkiem w pocie czoła. Owszem, można i tak. Jest wiele metod, jeden woli młotek, inny komputer, jeszcze ktoś zlepi resztki bursztynu smołą i dostanie za to nagrodę. Projektant projektuje, przeważnie pracuje na zamówienie, które najczęściej jest bardzo dokładnie określone. I żeby je dobrze wykonać, potrzebne jest precyzyjne narzędzie, czyli komputer z odpowiednim oprogramowaniem. A praca w programie nie polega na podłożeniu rysunku i wciśnięcia [...]
Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.
Dostęp dla prenumeratorów

Polskiego Jubilera

Użytkownik:
Hasło:
Wszyscy prenumeratorzy dwumiesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata POLSKIEGO JUBILERA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania dwumiesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.polskijubiler.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.polskijubiler.pl
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Polskiego Jubilera skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl