Portale internetowe Polskich Wydawnictw Specjalistycznych ProMedia sp. z o.o. korzystają z ciasteczek COOKIES, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika. Jeśli nie zgadzają się Państwo na zostawianie ciasteczek prosimy o wyłączenie obsługi ciasteczek w konfiguracji Państwa przeglądarki stron internetowych i dalszą wizytę na stronie. Zamknij to okno informacyjne

Słów parę o rzemieślniczym wyrobie biżuterii i innych pięknych ozdobach rękodzielniczych | Polski Jubiler





Słów parę o rzemieślniczym wyrobie biżuterii i innych pięknych ozdobach rękodzielniczych

Do wczesnych lat siedemdziesiątych w całym Afganistanie było dużo rzemieślników zajmujących się wyrobem metalowych przedmiotów codziennego użytku w gospodarstwie domowym. We wszystkich miastach i miasteczkach były warsztaty, gdzie metaloplastycy wyklepywali z blach: misy, dzbany, puchary, kubki a nawet chochle i łyżki. Nierzadko wyrabiali strzemiona, wędzidła, klamry i sprzączki dla czapandozów ‘jeźdźców’ i ich koni. Oprócz tego zajmowali się produkcją ozdób ze złota, srebra, miedzi i białego metalu (stopu cyny, miedzi i innych dodatków). Po wsiach krążyli wędrowni jubilerzy, którzy po domach prywatnych tworzyli biżuterię dla kobiet i mężczyzn, według zamówień i gustów gospodarzy. Podobnie działali krawcy, szewcy, rymarze i garncarze. Pracowali za utrzymanie z noclegiem i marne grosze, bo i klientela była bardzo biedna. Warsztat takiego domokrążcy był prosty, nieskomplikowany i lekki.

Czytaj więcej na wprost24.pl